Unia Europejska musi eksportować wołowinę, gdyż tego mięsa po prostu brakuje. Przez wiele lat nasza obecność na unijnym rynku wołowiny ograniczała się do eksportu cieląt. Teraz sprzedajemy coraz więcej mięsa głównie z krów. Handel cielęciną też istnieje, ale jego sprzedaż nie jest tak satysfakcjonująca, żebyśmy powiedzieli, że wykorzystujemy swój potencjał- mówi Jerzy Wierzbicki z Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego.  

Szansą na poprawę naszej sprzedaży do krajów Unii Europejskiej daje Quality Meta Program. To wspólna inicjatywa hodowców bydła mięsnego oraz naukowców z województwa warmińsko-mazurskiego. Celem jest sprzedaż 30 tysięcy ton wysokojakościowej wołowiny do 2012 roku.

Na razie jest to w lokalnych sklepach lokalnych zakładów mięsnych które są certyfikowane. Szykujemy się także do wejścia do sieci super i hipermarketów tłumaczy Jerzy Wierzbicki.

Co to jest i jak działa QMP? Po pierwsze to system dobrowolny i otwarty dla wszystkich. Jego celem produkcja naturalnie miękkiej wołowiny w oparciu o cielęta pozyskiwane głównie od krów mlecznych. Jakość wołowiny QMP zaczyna się już w zagrodzie, a podstawą produkcji jest dobrostan zwierząt oraz współpraca z ubojnią. Na straży przestrzegania wszystkich procedur stoi jednostka certyfikująca. A dzięki takiemu rygorystycznemu systemowi produkcji wołowina jest krucha, miękka i soczysta. I tu pojawia się istotny problem. Cena.

Wołowina, która ma wyższe parametry musi być droższa. Jest to bariera którą powoli udaje się nam pokonywać - podsumowuje z optymizmem szef Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!