Hodowcy rozliczający się z zakładami w klasyfikacji poubojowej mogą liczyć na maksymalnie 11,5 zł/kg – za buhaja w O klasie, jałówka w tej klasie jest droższa do 0,20 zł/kg.

Zakłady mięsne ograniczają ubój do niezbędnego minimum, tłumacząc zaistniałą sytuację wysokimi temperaturami i niskim popytem na wołowinę wśród konsumentów. W skupach bydło jest tanie bo nie ma gdzie pozbyć się towaru. Niektórzy kierownicy skupu w tym tygodniu nie wyjeżdżali po zwierzęta.

Kierujący skupami narzekają na nadmiar buhajów (oferowana najczęściej cena – do 6,5 zł/kg żywca), a zdecydowany niedobór jałowic, których cena sięga poziomu 6 zł za kilogram wagi żywej.

Brakuje również krów, na które paradoksalnie w tej chwili ruch jest największy. Za najlepsze sztuki w skupach można otrzymać do 5,5 zł/kg wagi żywej. Podobał się artykuł? Podziel się!