Mimo, że na rynku jest szeroki wybór nasienia buhajów ras mięsnych, główną metodą rozrodu w stadach mięsnych jest krycie naturalne. Większość stad mięsnych utrzymuje własne rozpłodniki, które chodzą między krowami. Wiąże się to przede wszystkim z systemem utrzymania tych zwierząt – bardzo często są one na pastwiskach cały rok, dlatego trudno organizacyjnie przeprowadzić inseminację w takich stadach, bywa to również niebezpieczne.

W dużych stadach, jeśli wykonuje się sztuczną inseminację, to przede wszystkim u krów wybitnych – wtedy dobiera się odpowiedniego buhaja do konkretnej krowy. Inseminacja może być wykonywana też w stadach małych, gdzie nie opłaca się utrzymywać buhaja.

Nasienie buhajów mięsnych sprzedawane przez WCHiRZ w Tulcach wykorzystywane jest przez hodowców głównie do krzyżowań towarowych w stadach bydła mlecznego.

W sytuacji , gdy  ktoś zbliża się do kwoty mlecznej, nie chce już zwiększać stanu bydła mlecznego u siebie, to gorsze krowy inseminuje buhajami mięsnymi i łatwiej mu sprzedać zwierzęta, czy samemu odchować i sprzedać utuczone na żywiec – mówi Tomasz Goliński.

Dodaje, że hodowcy przy wyborze buhaja  kierują się głównie własnymi upodobaniami co do rasy, jednak największą popularnością cieszy się rasa Limousine.

Wiąże się to z łatwością wycieleń. Cielęta w chwili porodu mają małe główki, są dobrze ułożone i stosunkowo mniejsze – wyjaśnia dyrektor WCHiRZ w Tulcach.

Rozchód nasienia w Wielkopolskim Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt w 2011 roku to łącznie około 450 tys. porcji, z tego 80 tys. porcji nasienia buhajów mięsnych oraz 370 tys. buhajów ras mlecznych (głównie czarno-biały HF).

Spośród 80 tys. sprzedanych porcji nasienia buhajów ras mięsnych,  39,2 proc. pochodziło od buhajów rasy Limousine , 16,8 proc. od buhajów Charolaise, 9,2 proc. od BBB (rasa Belgijska błękitno-biała) oraz 8,7 proc. od Aberdeen Angus.

Za porcję nasienia w WCHiRZ w Tulcach trzeba zapłacić od 25 do 55 zł zależnie od rasy, wartości hodowlanej i producenta nasienia (produkcja własna, czy import).