PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Najdroższa wołowina na świecie w nowej wersji

Najdroższa wołowina na świecie w nowej wersji Fot. Shutterstock

Autor: Helena Kędra

Dodano: 15-12-2016 16:10

Tagi:

W japońskiej prefekturze 64-letni rolnik hoduje bydło, którego mięso charakteryzuje się wyjątkowymi walorami smakowymi, a oprócz tego wołowina ta jest doskonałą propozycją dla osób szukających ekskluzywnych, a jednocześnie dietetycznych produktów.



Coraz częściej słyszy się o stosowaniu niestandardowych metod opasu w różnych zakątkach świata. Krowy mają naprawdę rajskie życie, hodowcy zapewniają im specjalną dietę, poją piwem, winem, a nawet codziennie są one masowane, by tłuszcz się równomiernie rozkładał, dla relaksu zaś słuchają muzyki klasycznej. To w żadnym razie nie są żarty, a sposoby produkowania najdroższej wołowiny na świecie, która pochodzi z kilku ras mięsnego bydła japońskiego znanych jako Wagyū, charakteryzującego się wyjątkową jakością i co za tym idzie wysoką ceną. Najdroższym typem wołowiny jest ta o nazwie Kobe, której cena zaczyna się 300, a dochodzi nawet do 800 dolarów za kg. Wołowinę z ras Wagyū, w tym wspomnianą Kobe, najczęściej podaje się w formie sashimi, carpaccio lub steków. Mięso jest delikatne i aromatyczne. Zawiera więcej kwasów tłuszczowych omega niż wołowina z innych ras krów. Charakteryzuje się także intensywną marmurkowatością, która sprawia, że w czasie gotowania lub smażenia tłuszcz rozpuszcza się, dzięki czemu smak mięsa jest wyjątkowo delikatny.

Dietetyczna wersja rarytasu

Seikou Sekimura 64-letni rolnik z północnej prefektury Miyagi wyprodukował niskokaloryczną wołowinę Wagyū. Mięso zachowuje walory smakowe charakterystyczne dla wołowiny z tychże ras, jest także typowo marmurkowate, cała jego tajemnica tkwi w tym, że tłuszcz zawarty w mięsie jest łatwiejszy w trawieniu. Sekimura jest przekonany, że takie mięso z powodzeniem może trafić do modnych i drogich restauracji na całym świecie, gdzie goście szukają dietetycznych wersji swoich ulubionych potraw.

Japoński hodowca zapewnia, że jego wołowina ma odpowiedni rodzaj tłuszczu, który jest wynikiem doboru specjalnej tradycyjnej rasy japońskiego bydła z rzadkiej odmiany oraz skarmiania zwierząt dodatkiem ziołowej mieszanki, która uzupełnia normalne racje żywieniowe. Rezultatem jest mięso o nazwie Kampo, które smakiem może konkurować z najdroższą wołowiną Kobe, a przy tym jest jego dietetyczna wersją.

Japońska wołowina z widoczną charakterystyczną marmurkowatością
Japońska wołowina z widoczną charakterystyczną marmurkowatością

W czym tkwi sekret?

Ten rodzaj wołowiny wyróżnia się niską temperaturą topnienia tłuszczu, co oznacza, że można go łatwiej przekształcić w ciecz, a tłuszcze po rozpuszczaniu sprawiają, że mięso staje się soczyste i smaczne, zawiera również aminokwasy, które pomagają zmniejszyć zawartość tłuszczu w organizmie. Wołowina Kampo zaś wyróżnia się jeszcze niższą temperaturą topnienia tłuszczu (około 21 stopni Celsjusza) i prawie dwukrotnie wyższą ilością wspomnianych aminokwasów w tym alaniną i treoniną, które odpowiedzialne są za szybsze spalanie tłuszczu, co potwierdza analiza przeprowadzona przez Instytut Techniki Przemysłowej w prefekturze Miyagi.

Wyjątkowość mięsa jest efektem tego, że Sekimura karmi swoje zwierzęta 14 rodzajami chińskich ziół powszechnie stosowanych w Azji dla wzmocnienia zdrowia u ludzi. Hodowca wpadł na pomysł ziołowych dodatków, zainspirowany poczynaniami innego rolnika, który hodował kurczaki i skarmiał je liśćmi morwy jako alternatywę dla lokalnego zboża paszowego, które w 2011 r. po trzęsieniu ziemi i tsunami zostało silnie zanieczyszczone promieniowaniem po katastrofie w pobliskiej elektrowni atomowej Fukushima. Po tej tragedii w Japonii wzrosły obawy o bezpieczeństwo żywności, które już wcześniej było nadwątlone po chorobie wściekłych krów w 2001 r. i epidemii pryszczycy, która spowodowała rekordową liczbę uboju świń i krów. Sekimura długo zastanawiał się co zrobić, żeby zapewnić konsumentom poczucie bezpieczeństwa i zachęcić ich do konsumpcji wyprodukowanej przez niego wołowiny. Po latach badań wprowadził do dawki pokarmowej mieszankę liści morwy, pachnotki zwyczajnej, łzawnicy ogrodowej, kolcowoju pospolitego i 10 innych ziół, które kosztują go 500.000 jenów miesięcznie, czyli 3 procent jego całkowitych wydatków na paszę. Rośliny są dostarczane przez producenta herbaty w Ichinoseki z prefektury Iwate, przy czym na wyżywienie krów wydaje 12 milionów jenów miesięcznie. Karma składa się z tradycyjnych składników paszowych takich jak: importowana kukurydza, sorgo, mączka sojowa i otręby pszenne wraz z krajowym sianem ryżem i słodem z pozostałości browaru piwnego.

Zioła nie są jedynym wyróżnikiem. Jest to także zasługa specyficznej hodowli. Sekimura posiada 65 krów z prefekturze Kumamoto, czyli około 1500 km na południe od jego gospodarstwa. Na ranczu usytuowanym na wzgórzu pasą się czarne byki odmiany Wagyu, a z ich potomstwa produkowana jest wołowina Kampo.

Japońska hodowla

W ciągu kilku ostatnich lat japońska produkcja bydła spadła. Przyczyn tej sytuacji jest wiele. Z jednej strony starsi rolnicy, którzy przechodzą na emeryturę nie mają swoich następców, z drugiej branża mięsna szczególnie mocno ucierpiała wskutek katastrofy w Fukushimie pięć lat temu. Sekimura w wywiadzie dla agencji Bloomberg powiedział, że nigdy nie rozważał porzucenia tego zawodu, a teraz widzi szansę w nowej inwestycji w wołowinę o obniżonej zawartości tłuszczu, która stanie się, ma nadzieję, poszukiwanym produktem przez konsumentów wybierających zdrowszą  i ekskluzywną żywność. Sekimura swoją wołowinę sprzedaje za pośrednictwem japońskiej korporacji NH Foods. – To jest cenny produkt - powiedział Manabu Inaba, szef sprzedaży NH Foods. – Liczba detalistów sprzedających wołowinę Kampo rośnie w Japonii. Rozważamy rozpoczęcie sprzedaży mięsa za granicą – dodał. Koniunktura w branży też zdaje się nieco poprawiać w ostatnim roku. Według danych rządowych w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2016 roku, import wołowiny do Stanów Zjednoczonych był wyższy o 16 procent i wyniósł 142.655 ton, co równoważy zmniejszoną ilość zamówień z Australii.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • ddr 2018-01-26 17:26:36
    wlasnie, bez jaj. 21 stopni? jak w rejonie gdzie ten rolas hoduje te krowy dochodzi nie rzadko do 35 stopni. wiec te krowy juz w sobie maja rozpuszczony ten tluszcz, zwlaszcza ze cieplota zblizona jest do 36 stopni.
  • Fred 2016-12-17 08:34:57
    Wołowina topi się w temperaturze 21 stopni Celsjusza? Jak to jeść? Może łyżką?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.92.170.149
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!