Kiszonka sporządzana z całych roślin kukurydzy stanowi podstawowy komponent dawki pokarmowej w praktycznie każdym stadzie krów mlecznych i w większości stad krów mięsnych. Jest ona również podstawową paszą dostarczającą zwierzętom energii.

Ładunek energetyczny kiszonce z kukurydzy nadaje skrobia zawarta w ziarniakach i stanowi to ok. 70 proc. plonu energii. Szacuje się, że sucha masa kolb zakiszanego materiału powinna stanowić ok. 55 proc. suchej masy całego plonu.

Istnieje możliwość podwyższenia udziału kolb i tym samym zwiększenia energetyczności kiszonki. Uzyskuje się to przez podniesienie wysokości cięcia kukurydzy na polu. Podniesienie wysokości cięcia do 50 cm nie powoduje znacznej utraty plonu, a jego jakość zwiększa się znacząco. Przekroczenie tej wysokości (0,5 m) wiąże się już z utratą plonu, dodatkowo stwarzając problemy z zagospodarowaniem resztek pożniwnych.

Podniesienie wysokości cięcia kukurydzy powyżej 50 cm, dochodzące nawet do linii tuż pod kolbami znajduje uzasadnienie w przypadku przygotowania pasz dla zwierząt o wybitnej wydajności i jest stosowane na szeroką skalę za zachodnimi granicami Polski.

Co takiego stanie się jeśli rośliny kukurydzy z różnych powodów nie wytworzą kolby? Przede wszystkim drastycznie, bo blisko pięciokrotnie spadnie zawartość skrobi w kiszonce, a także spadnie strawność sporządzonej przez nas paszy.

Pasza taka ze względu na niską wartość odżywczą (dokładniej mówiąc niską koncentrację energii) nie nadaje się do skarmiania dla zwierząt wysoko wydajnych (zarówno krów mlecznych jak i opasów) gdyż uzupełnienie niedoborów energetycznych w takiej paszy wiąże się z wprowadzeniem pasz z zakupu, co może znacząco zachwiać wynik ekonomiczny produkcji.   Podobał się artykuł? Podziel się!