Krowy ras mięsnych takich jak Limousine, Charolaise, Angus najeżą do najpopularniejszych w naszym kraju. Wynika to przede wszystkim z preferencji konsumentów. Należą one do ras późno dojrzewających, co oznacza, że dojrzałość do rozrodu osiągają między 18 a 24 miesiącem życia. Dlatego tak ważne z punktu widzenia hodowcy jest zapłodnienie - 100 proc. pokrycie.

W hodowli do 30 sztuk matek stosuje się krycie haremowe, wynika to przede wszystkim z wyższej efektywności krycia.

Jak zauważa Marian Marian Kowalczyk, hodowca Limousine z woj. mazowieckiego, byk - rozpłodnik sprawdza się znacznie lepiej niż inseminacja.

- Odkąd w moim stadzie z krowami chodzi buhaj, wskaźniki rozrodu wyglądają zupełnie inaczej. W zeszłym roku na 20 krów matek rozpłodnik pokrył 19 z nich, co w rezultacie dało mi 19 cielaków- powiedział hodowca. - Jest to pierwszy byk w naszym stadzie, sprawdza się rewelacyjnie. Na początku też zaczynaliśmy od inseminacji, ale nie dawała rezultatów, przy tym okazywała się pracochłonnym zabiegiem dla obsługi i dosyć niebezpiecznym - dodał.

Co w takim razie z inseminacją, czyli sztucznym zapłodnieniem ?

Inseminacja wykorzystywana jest przede wszystkim w dużych hodowlach zwierząt. Jak potwierdzają hodowcy z Irlandii czy Francji, pozwala ona na osiągnięcie wysokiej jakości cieląt. A tym samym wartościowego materiału hodowlanego. To hodowca indywidualnie dobiera parametry buhaja do określonej krowy.

Podobał się artykuł? Podziel się!