PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Naturalnie znaczy lepiej?

Naturalnie znaczy lepiej? Jednym z problemów naturalnego unasieniania jest źródło pozyskiwania buhajów. Jeśli decydujemy się na pozostawienie rozpłodnika z własnej hodowli, będzie on spokrewniony z częścią samic z naszego stada

Inseminacja jest najpopularniejszą metodą zacielania bydła w naszym kraju. Jednak krycie naturalne jest nadal wykorzystywane, np. w przypadku "problematycznych" krów mlecznych, jak również stad bydła mięsnego.



Zdawałoby się, że inseminacja w pełni zastąpiła już krycie naturalne bądź też niebawem tak się stanie. Fakty są jednak inne. W przypadku bydła mięsnego, którego pogłowie w naszym kraju systematycznie rośnie, najczęściej stosowane jest krycie haremowe. Na krycie naturalne decydują się również hodowcy bydła mlecznego, w przypadku samic, które po raz kolejny "powtarzają". Nie chcąc wydawać kolejnych pieniędzy na zabieg inseminacji, korzystają z krycia naturalnego, które w popularnym mniemaniu nic nie kosztuje. Niektórzy rolnicy decydują się również na haremowe krycie jałowic mlecznych w przypadku całodobowego utrzymania pastwiskowego. W takim wypadku, podobnie jak przy bydle mięsnym, cała odpowiedzialność za wykrywanie rui i zacielanie spada na buhaja.

MINUSY KRYCIA NATURALNEGO

Jednym z problemów naturalnego unasieniania jest źródło pozyskiwania buhajów. Jeśli decydujemy się na pozostawienie rozpłodnika z własnej hodowli, będzie on spokrewniony z częścią samic z naszego stada. Użytkowanie go niesie więc ryzyko wzrostu inbredu. Z kolei zakup buhaja wiąże się ze sporym wydatkiem, który przy rzadkim użytkowaniu raczej się nie opłaca.

Nie wszystkie buhaje są chętne do obskakiwania samic. Zdarzają się również osobniki, które po kilku nieudanych skokach szybko zaprzestają prób kopulacji. Problem może leżeć również po stronie samicy, która pomimo rui nie chce spokojnie stać pod rozpłodnikiem.

Rozróżniamy dwie podstawowe metody krycia naturalnego: haremową oraz krycie z ręki. Utrzymywanie buhaja z grupą samic powoduje, że nie znamy dokładnej daty krycia, co powoduje problemy z oszacowaniem daty wycielenia. Jeśli buhaj nie jest wystarczająco aktywny, może również zdarzyć się, że część samic nie zostanie pokrytych. Z kolei krycie z ręki wymaga wydzielonego kojca bądź krycia dosłownie z ręki (trzymając rozpłodnika na postronku). W pierwszym przypadku musimy monitorować zachowanie zwierząt, natomiast druga metoda może być niebezpieczna dla obsługi.

Krycie naturalne nie jest tak tanie, jak na pierwszy rzut oka może się nam wydawać. Rozpłodnik zajmuje miejsce, jak również zjada dawkę, co pozwoliłoby na utrzymanie kolejnych osobników przeznaczonych do produkcji. Oczywiście, po skończonej "służbie" buhaj może być sprzedany na rzeź bądź do dalszej hodowli. Jednak w pierwszym przypadku uzyskujemy niepełny zwrot naszych nakładów. W drugiej opcji wartość hodowlana musi być potwierdzona, aby otrzymać wysoką cenę za zwierzę.

Jeśli chodzi o oszczędność, najlepszym rozwiązaniem wydaje się przeszkolenie się hodowcy bądź ewentualnego pracownika w zakresie sztucznego unasieniania. Kursy inseminacji kosztują 1-2 tys. zł, więc wydatek ten zwraca się dość szybko nawet w niewielkich stadach. Dawka inseminacyjna nasienia od buhajów ras mlecznych kosztuje zwykle w granicach 30-100 zł (przy czym cena wzrasta dwukrotnie przy nasieniu seksowanym), natomiast nasienie buhajów mięsnych to zwykle wydatek rzędu 20-50 zł.

SPRAWDZONY ROZPŁODNIK

Od jednego buhaja można podczas jego życia pobrać nasienie pozwalające na wyprodukowanie nawet ponad 1 mln porcji inseminacyjnych. Dzięki temu rozpłodniki o bardzo wysokiej wartości hodowlanej przekazują

swoje geny olbrzymiej ilości potomstwa. Dzięki temu też buhaje są dokładnie wyceniane na córkach, przez co znana jest bardzo dokładnie ich wartość hodowlana dla każdej z ocenianych cech.

Buhaje użytkowane przez indywidualnych rolników oceniane są jedynie pod kątem ich fenotypu. Jak na razie nie jest możliwa wycena genomowa buhajów ras mlecznych w krajowych laboratoriach.

Inseminacja pozwala hodowcy na dobór wg konkretnych potrzeb, zwykle różnych dla poszczególnych samic. Praca hodowlana polega głównie na uzyskiwaniu zwierząt o pożądanych cechach. Zwykle krowy w stadzie nie są identyczne, przez co dla każdej z nich jest odpowiedni inny buhaj. Korzystanie z inseminacji pozwala na korzystanie z nasienia bardzo dużej liczby buhajów różniących się między sobą pod względem poprawy poszczególnych cech.

W porównaniu z inseminacją nasieniem wycenionego buhaja krycie naturalne niesie ze sobą ryzyko pogorszenia wartości genetycznej oraz fenotypowej potomstwa. Krycie naturalne to także ryzyko rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych przenoszonych drogą płciową.

Zdaje się, że nie bez powodu sztuczne unasienianie w tak dużym stopniu wyparło krycie naturalne. Możliwość korzystania z nasienia sprawdzonych buhajów oraz ograniczenie rozprzestrzeniania się chorób przenoszonych drogą płciową to najważniejsze, ale niejedyne zalety stosowania inseminacji.

 

Artykuł ukazał się w grudniowym numerze miesięcznika "Farmer" (12/2016)

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (8)

  • rolnoo 2017-07-22 16:30:01
    swoje zawsze będzie tańsze jak kupowane lub najmowane . Kwestia to jedynie czas jakim sie dysponyje. Nie zawsze ma się byka takiego jakie by sie chciało mieć cielę. Nie każdy byk umie skoczyc . Jeden dobije w powietrzu drugi sie u sapie i nie da rady dobić. Najprościej jest wynająć weterynarza , zapłacić 80 dych i powinno być . U mnie jest weterynaż któey potrafi przyjechać po 22:00 bo wieczorem jest najlepszy efekt. Ostatnio jałówka doganiana drugi raz . Wet zbadał i okazało się ze ma czyste , poszła na żez. Tak że różnie bywa z buhajami . Buhaj wykryje cichą ruje ale nie wykryje choroby. Wet zrobi swoje i skasuje swoje .
  • Anzelm 2017-01-08 11:16:38
    @hoł, gdy ty robiłeś w pieluchy i ciągnąłeś mleko z cycka ja od dziecka pracowałem w rolnictwie. Tak, że jak nie masz pojęcia się nie wypowiadaj. Naturalne zapłodnianie jest o wiele lepsze, nie koniecznie bardziej ekonomiczne.
  • hoł 2017-01-07 23:48:48
    Tak mi się wydaje ,że żaden z tu wypowiadających się w komentarzach nie miał styczności z rolnictwem. Albo moja dotychczasowe przekonania okazują się błędne :( Wiadome nie od dziś ,ze najwięcej wieśniaków i buraków jest w mieście przynajmniej tak do tej pory myślałem.
  • synek 2017-01-07 22:54:04
    Lucjan nie gadaj
    bo o to chodzi 500+
    bo inaczej przyjadą kozojebcy i zaludnią Polskę w dwie dekady:D
  • Lucjan 2017-01-07 19:03:12
    @kzo nie pier#ol tyle bo będziesz miał gromadkę dzieci
  • kzo 2017-01-07 18:34:14
    Ja pierd#le czy to forum nie ma moderatora?
  • el Toro 2017-01-07 11:21:55
    A figę prawda. Tylko naturalnie. Jesienią kupiłem byczka 250 kg na wiosnę będzie miał około 400 i będzie idealny do krycia. Za byczka zapłaciłem 2500 zł, mam 10 mamek czyli za ich sztuczne krycie zapłacił bym około 1500 zł. Rachunek jest prosty i byk sam załatwia temat i wcale nie jest tak trudno zauważyć kiedy krowy się zacielają. Jak do tej pory żadnych problemów z kryciem, wycieleniami, chorobami. 100% wycieleń i krowy nie widziały weta na oczy.
  • elementarne poczucie sprawiedliwości 2017-01-07 09:25:37
    Takie buhaje dzisiaj wola stać pod sklepem z piwem i uprawiać ukrycie i z ręka niż obskakiwać samice. Wprowadzić bykowe i będzie na 500 + .
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.83.221
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!