W większości skupów bydła zauważalne są niewielkie wzrosty stawek. Niewielkie, bo wynoszą zaledwie ok. 20 groszy za kilogram.

Aktualnie najwyższa cena za buhaja w klasie R wynosi 12,5 zł/kg, klasa O z kolei jest o 50 groszy tańsza. Stawki oferowane za buhaje mięsne w wadze żywej dochodzą do 7,5 zł/kg. Buhaje czarno-białe są tańsze o ok. 0,8 – 1 zł.

Jałówki mięsne kosztują maksymalnie 12 zł/kg w klasie R oraz 11,7 zł/kg w klasie O. Zwierzęta w wadze żywej wyceniane są maksymalne na 6,5 zł/kg.

Stawki za krowy wycenione poubojowo wynoszą maksymalnie 10,8 zł/kg. Natomiast stawki za samice w wadze żywej zatrzymały się na poziomie 5 zł/kg.

Jeżeli jednak warunki pogodowe nie ulegną drastycznej zmianie, trwająca susza zmusi wielu hodowców do redukcji liczebności swoich stad. Deficyt pasz objętościowych trudno już będzie uzupełnić, nawet jeśli pojawią się deszcze.

Opieranie produkcji mleka, czy bydła opasowego o pasze objętościowe pochodzące z zakupu jest nieuzasadnione ekonomicznie, tym bardziej, że ceny balotów sianokiszonki w niektórych regionach kraju przekraczają 200 zł za sztukę.

Jeśli nastąpi zwiększona podaż zwierząt, niewątpliwie cenniki zostaną skorygowane, niestety w tym przypadku w dół.

Podobał się artykuł? Podziel się!