Metoda ta oparta jest na krótkotrwałym – poniżej 1 sekundy – podniesieniu temperatury mleka o 10 °C. Pozwala to na wyeliminowaniu 99 proc. szkodliwych bakterii, które pozostały po procesie pasteryzacji.

Pasteryzacja opracowana w XIX w. przez Ludwika Pasteura polega na krótkotrwałym podgrzaniu mleka do wysokich temperatur. Powoduje eliminację znacznej większości patogennych bakterii powodujących psucie się mleka, a tym samym przedłuża jego trwałość do 2 – 3 tygodni.

Metoda opracowana na Uniwersytecie Purdue polega na podniesieniu temperatury mleka o 10 stopni C, (wciąż poniżej 70 °C – progowi pasteryzacji) przez czas poniżej 1 sekundy. Powoduje to rozprzestrzenienie w mleku niewielkich kropel mleka pasteryzowanego zawierającego bakterie Lactobacillus i Pseudomonas. Dzięki temu kilkuetapowemu procesowi poziom bakterii jest tak niski, że ich wpływ na mleko jest znikomy i zwiększa jego trwałość nawet do 63 dni.

Nowa metoda konserwacji mleka może pozwolić na zmniejszenie ilość odpadów oraz dotarcie mleka do odległych miejsc, gdzie czas transportu wykorzystujący jedynie pasteryzację mleka sprawia, że pozostaje krótki okres przydatności mleka do spożycia po przyjeździe – podaje portal agri-view.