Rasa norweska czerwona zasłynęła na całym świecie swoją zdrowotnością i odpornością na wiele chorób z którymi borykają się teraźniejsze fermy mleczne. Jest to spowodowane wieloletnim doskonaleniem tych krów pod kątem zdrowotności – zwłaszcza wymienia, ale także innych chorób (w tym metabolicznych) oraz silnych nóg.

- W Norwegii populacja krów tej rasy liczy ok. 240 tys. sztuk i produkuje na poziomie 7200 kg mleka rocznie o parametrach 4,2 proc. tłuszczu i 3,4 proc. białka. Poziom komórek somatycznych kształtuje się na poziomie 127,5 tys./ml co świadczy o wysokiej zdrowotności wymion tych krów. Krowy tej rasy charakteryzują się doskonałą płodnością, skuteczność zabiegów inseminacji kształtuje się na poziomie 1,6 dawki nasienia na zacielenie, okres międzyocieleniowy wynosi u nich 373 dni – tłumaczy Kirstin Borresen z Geno Global.

W Polsce również rośnie zainteresowanie hodowców zwierzętami tej rasy o czym mogą świadczyć wyniki oceny wartości użytkowej bydła za 2012 rok (PFHBiPM 2012), w których to przeciętnie analizie podlegało 58 zwierząt, co oznacza, że udział zwierząt tej rasy w populacji krów ocenianych wzrósł o blisko 50 proc. względem roku 2011.

Utrzymanie krów rasy NRF w czystości rasy stanowi zaledwie niewielki odsetek w pogłowiu krów mlecznych zarówno w naszym kraju jak i na całym świecie. Jednak jak przekonuje Kirstin Borresen nasienie bydła rasy norweskiej czerwonej trafia do 24 krajów, głównie europejskich, ale również do krajów obu Ameryk. Rasa NRF jest zatem wykorzystywana do krzyżowania z najbardziej liczną rasą bydła mlecznego jaką jest HF.

Przedstawicielka Geno Global wyjaśnia, że przeprowadzone badania na stadach krów czystorasowych HF i NRF oraz ich krzyżówkach dowodzą wysoki potencjał produkcyjny krów mieszańców. Jednocześnie poprawie ulegają takie cechy jak niższy poziom komórek somatycznych i mniej przypadków mastitis czy przeżywalność krów do kolejnych laktacji jak i płodność tych krów, a to wszystko dzięki efektowi heterozji.