Mieliśmy tego dowód przed kilku laty, kiedy to cena mleka początkowo (jesienią 2007 r.) osiągnęła rekordowe poziomy, a następnie (2008 r. i 2009 r.) spadła, osiągając dramatyczny poziom - często do poziomu niższego niż poziom kosztów produkcji. Nie zależało to od faktu, czy rolnik wykorzystał kwotę w 100 proc., czy tylko w 50, a nawet nie od faktu, że przekroczył swój indywidualny limit o ponad 100 proc.

KOLEJNY EGZAMIN OBLANY

W Polsce już trzeci raz od wprowadzenia kwotowania produkcji mleka obserwujemy nieudolność tego systemu - kwoty przekroczone, kary naliczane i wielkie zamieszanie wokół całej sprawy, z potężnym znakiem zapytania o celowość tego działania. Dlaczego znów płaczemy nad rozlanym mlekiem? Dlaczego dopiero ponad miesiąc po zakończeniu roku kwotowego 2013/2014 zaczęto się zastanawiać, jak złagodzić wysokie kary za nadprodukcję, a nie np. rok wcześniej, gdy też ten limit przekroczyliśmy?

Wielu rolników boi się zniesienia kwotowania produkcji mleka - "bo cena mleka będzie niższa". Kwestią świadczącą o nieprawidłowości stwierdzenia, że na wolnym rynku mleko będzie tańsze, jest sytuacja roku bieżącego. Mieliśmy bowiem w całej Europie (nie tylko w Polsce) rekordowo wysoki poziom produkcji białego surowca, również na rekordowym poziomie utrzymywały się ceny otrzymywane przez rolników za dostarczony surowiec do skupu.

Pozostawia to nadzieję, że w najbliższych latach także będziemy mieli do czynienia z kolejnymi rekordami zarówno pod względem ilości produkowanego w Europie mleka, jak i poziomu jego cen.

System kwotowania mleka i ryzyko zapłacenia kar za nadprodukcję nie powstrzymały wielu rolników przed rozwojem produkcji i wprowadzeniem do obrotu mleka ponad swój indywidualny limit. W tym przypadku system kwotowania mleka jest większym zagrożeniem, niż jego brak, gdyż zapłacenie kilkudziesięciu groszy do każdego kilograma mleka ponad limit ogranicza rozwój niejednego gospodarstwa.

WZROST GLOBALNY - A CO NA TO UE?

Produkcja mleka sukcesywnie zwiększa się od wielu lat i są to tendencje globalne. Biorąc pod uwagę ostatnich 6 lat, globalna produkcja mleka zwiększyła się o ponad 14 proc. Oczywiście nie jest to proporcjonalny wzrost w każdym regionie świata, gdyż są kraje, w których produkcja mleka rozwija się bardziej dynamicznie, a są kraje, gdzie następuje to znacznie wolniej. Z całą pewnością w tym przypadku należy zwrócić szczególną uwagę na Azję, a dokładniej na Indie i Chiny. Produkcja mleka w Indiach zwiększyła się w ostatnich latach o ponad 33 proc. - jednak surowiec pozostaje na rynku wewnętrznym, więc nie należy się obawiać konkurencji ze strony tego kraju. W Chinach produkcja mleka wzrosła o blisko jedną czwartą (ok. 24 proc.).