Stymulacja wzrostu produkcji poprzez dodawanie coraz to większych ilości pasz treściwych może prowadzić, poprzez zwiększenie ilości łatwostrawnych węglowodanów oraz zbyt niską zawartość włókna, do wystąpienia kwasicy. Dawka pokarmowa przeznaczona dla wysokowydajnej krowy, powinna więc być oparta o pasze objętościowe, które muszą cechować się wysoką jakością. Mieszanka treściwa powinna być traktowana jako uzupełnienie pasz objętościowych i pomoc w zbilansowaniu całej dawki pokarmowej. 

Treściwa ma uzupełniać objętościowe

Tak więc dokonując wyboru komponentów, które mają tworzyć mieszankę treściwą, trzeba zwracać uwagę na jakość oraz wartość pokarmową pasz objętościowych. W przypadku dawki opartej na wysokiej jakości kiszonki z kukurydzy oraz kiszonki z traw bądź lucerny, pasza treściwa nie musi być najwyższej jakości. Daje to możliwość skarmiania komponentów o niższej zawartości energii oraz białka, a przez to ma uzasadnienie ekonomiczne.

Odwrotną sytuację mamy, gdy pasze objętościowe są niskiej jakości. Wtedy mieszanka treściwa, musi uzupełnić braki w dawce pokarmowej. Podobnie postępujemy gdy niedomiar dotyczy jednego z komponentów objętościowych. Gdy tylko kiszonka z kukurydzy jest gorszej jakości lub gdy w ogóle jej brak w dawce, musimy dostarczyć więcej energii.Natomiast gdy problem dotyczy kiszonki z traw lub lucerny, wkomponowana w dawkę pasza treściwa musi zawierać więcej białka.

Zachować różnorodność

Dobierając komponenty energetyczne warto zachować różnorodność pod względem miejsca rozkładu paszy. Skrobia - główny komponent energetyczny w paszach treściwych, różni się szybkością rozpadu w żwaczu w zależności od rośliny z jakiej pochodzi. Najłatwiej degradacji w żwaczu, pod wpływem działania mikroorganizmów żwaczowych, ulega skrobia pochodząca z ziaren takich zbóż jak pszenica oraz jęczmień. Natomiast skrobia kukurydziana cechuje się powolnym rozkładem, a przez to większa jej część trafia do jelita cienkiego i tam ulega dalszemu trawieniu.

Podobnie sprawa ma się z komponentami białkowymi. Zielonki i kiszonki z traw oraz lucerny zawierają białko, które rozkładane jest głównie w żwaczu. Dlatego bilansując dawkę opartą na takich paszach, warto uwzględnić dodatek komponentów posiadających w swoim składzie znaczny udział białek by-pass. Zaliczyć do nich można poekstrakcyjną śrutę sojową jaki i specjalne preparaty przemysłowe zawierające białko, które jest chronione np. poprzez otoczkowanie.

Gdy dawka oparta jest głównie na kiszonce z kukurydzy i istnieje niedomiar BTJN, możemy rozważyć dodatek mocznika paszowego, który jest tanim i dobrym źródłem azotu potrzebnego mikroorganizmom żwaczowym.

Podobał się artykuł? Podziel się!