Obecnie większość hodowców nie wyobraża sobie żywienia bydła bez udziału pasz pochodzących z kukurydzy. Istnieje wiele możliwości zbioru i konserwacji kukurydzy, w wyniku czego powstaje długa lista pasz o zróżnicowanych parametrach. Jednak nie sposób jednoznacznie stwierdzić, która z nich jest najlepsza, bo gdyby tak się dało, kukurydza użytkowana byłaby w jednym tylko kierunku. Wybór formy paszy sporządzanej z kukurydzy jest indywidualną decyzją i zależy od warunków panujących w gospodarstwie, m.in. od dostępnej bazy paszowej. Jeśli baza paszowa opiera się w większości na użytkach zielonych, które stanowią podstawową paszę objętościową, wówczas można skłonić się ku większemu wykorzystaniu ziarna niż całych roślin, co pozwoli na wzrost koncentracji energii w paszy uzyskanej z kukurydzy. Z kolei, gdy udział traw w strukturze upraw jest ograniczony, wtedy aby uzyskać dostateczną ilość paszy objętościowej, zapewniającej konieczną wartość wypełnieniową, należy wykorzystywać kiszonkę z całych roślin kukurydzy. Tak więc efektywne wykorzystanie kukurydzy w żywieniu bydła nastąpi, gdy daną formę paszy dostosujemy do istniejących potrzeb.

POPULARNA KISZONKA Z CAŁYCH ROŚLIN

Najczęściej wykorzystywaną paszą w żywieniu bydła jest kiszonka z całych roślin kukurydzy. Stosunkowo wysoki plon uzyskiwany z jednostki powierzchni sprawia, że rolnicy chętnie wykorzystują tę paszę, która pozwala na zapewnienie dostatecznej bazy paszowej. Szczególnie jest to istotne w przypadku ograniczonej powierzchni upraw innych roślin przeznaczonych na pasze objętościowe.

Jeśli chodzi o wady tej paszy, to może się ona charakteryzować dość wysokim poziomem porażenia grzybami, co wynika z faktu niskiego cięcia roślin, gdzie są one najbardziej porażone przez patogeny. Z uwagi na dość niski udział kolb w ogólnej masie kiszonki (zazwyczaj < 50 proc.) odznacza się ona najniższą wśród pasz kukurydzianych koncentracją energii. Należy również zauważyć, że kiszonka z całych roślin kukurydzy jest paszą wrażliwą na popełniane błędy (...).

Czytaj więcej w najnowszym wydaniu miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!