W najbardziej optymistycznej wersji scenariusza rozpoczęcie budowy można będzie rozpocząć najwcześniej pod koniec przyszłego roku. Do tego czasu, po rozpatrzeniu wniosku, musi jeszcze zostać przeprowadzone postępowanie przetargowe na firmę, która będzie realizować inwestycję.

Wokół tego tematu jest jeszcze wiele wątpliwości, jak np. kto będzie ostatecznie wybierał firmę. Rolnicy obawiają się wyboru wykonawców niespełniających ich wymagań. Dokonując rozpoznania na rynku, rolnicy mają świadomość, że niektóre firmy budują znacznie drożej od pozostałych lub też jakość wykonanych usług pozostawia wiele do życzenia.

Trudne warunki

Wnioski na modernizację w skali kraju złożyło stosunkowo niewiele, bo zaledwie niespełna 2500 gospodarstw. Tak niskie zainteresowanie wynikało z jednej strony z trudnego położenia ekonomicznego wielu gospodarstw, na co wpływ miały takie czynniki, jak: tegoroczna susza, wysokie kary za przekroczenie kwot mlecznych oraz drastyczny spadek cen mleka.

Z drugiej strony zniechęcająco zadziałały mocno wyśrubowane warunki wsparcia. Jednym z takich wymogów, dla niektórych rolników niemal nie do spełnienia, jest konieczność pełnego zasiedlenia budynku z chwilą składania wniosku o płatność.

W przypadku niewielkiego powiększenia stada i posiadania zaplecza remontowego w postaci cielnych jałówek, nie stanowi to większego problemu. Jednak jeśli stado zwiększa się dwu- a czasem kilkakrotnie, wiąże się to z koniecznością zakupu zwierząt, na który nie każdego jest w tak krótkim czasie stać.

Podobał się artykuł? Podziel się!