Jak informuje PAP za Fundacją Programów Pomocy dla Rolnictwa (FAMMU/FAPA) wzrósł też import mleczarski - o 23 proc., do 474,3 mln euro. Mimo to utrzymało się dodatnie saldo wymiany handlowej przetworami mlecznymi i wyniosło 887,9 mln euro wobec 799,6 mln euro rok wcześniej.

Na tak dobre wyniki miały wpływ podwyżki cen produktów mleczarskich na świecie i wysoki na nie popyt. Polskie artykuły mleczarskie sprzedawane były znacznie drożej niż przed rokiem. Mimo że eksport pod względem wielkości spadł o 1,9 proc., to pod względem wartości zwiększył się o 15 proc.

Polskie produkty mleczarskie trafiały głównie do krajów Unii Europejskiej. Ale ze względu na wzrost popytu na przetwory mleczne w Azji, krajach Bliskiego Wschodu i w Afryce, Polska znacznie zwiększyła sprzedaż mleka w proszku do Algierii i serwatki do Chin, Indonezji i Malezji.

W ubiegłym roku najważniejszą pozycją wywozu pozostały sery i twarogi, których wartość eksportu wzrosła o ok. 10 proc., do ponad 483 mln euro przy spadku wielkości wywozu o niecały 1 proc., do ok. 150 tys. ton. Ich udział w eksporcie branży mleczarskiej spadł z ok. 37 proc. do 35,5 proc. w ujęciu wartościowym.

Drugim co do ważności eksportowym produktem mleczarskim było mleko w proszku, głównie odtłuszczone (OMP). Z jego eksportu uzyskano ok. 250 mln euro, czyli o 13 proc. więcej niż rok wcześniej. Mniej niż w 2010 r. wywieziono płynnego mleka i śmietany, ale wpływy z tego tytułu zwiększyły się o 18 proc., do 190 mln euro.

Wartość eksportu jogurtów, kefirów spadła o 2 proc., do 122 mln euro. Natomiast więcej (o 32 proc.) niż w ubiegłym roku wywieziono serwatki. Zdecydowanie największy wzrost eksportu odnotowano w przypadku masła, wywieziono go o 25 proc. więcej niż rok wcześniej, a wartość eksportu osiągnęła 133,5 mln euro, czyli była o 55 proc. wyższa niż w 2010 r.

W 2011 r. udział nabiału w łącznym wywozie produktów rolno-spożywczych wzrósł do 9 proc. wobec 8,7 proc. w 2010 r.

Komentarz redaktora:

Cieszy wzrost eksportu wartościowo. Jednak martwi spadek pod względem wielkości, szczególnie przy tak sprzyjających warunkach czyli mocnym spadku wartości złotego w ub. r. Czy może to oznaczać gorszą koniunkturę na rynku mleka w obecnym roku? Dużo na to wskazuje. Po pierwsze złoty umocnił się w stosunku do głównych walut – o 8-10 proc. w pierwszym kwartale br. r., ma to niebagatelne znaczenie. Niewątpliwie osłabia to konkurencyjność polskich przetworów za granicą. Po drugie spodziewany jest spadek koniunktury na przetwory mleczne na świecie. Co to może oznaczać? Tylko jedno, mleczarnie będą obniżać ceny skupu mleka od rolników, prawdopodobnie jest to tylko kwestia czasu.