Jak poinformował prezes Fundacji SOS dla Życia ks. Tomasz Jegierski, dzieci powinny otrzymać mleko w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Bezpłatny transport do Kurdystanu zapewni Ministerstwo Obrony Narodowej - ładunek przewiezie samolot Hercules.

Puszki z mlekiem (każda o wadze 400 g) trafią do obozów uchodźców w irackim Kurdystanie, dla dzieci poszkodowanych w efekcie działań wojennych prowadzonych na terenie Iraku i Syrii.

Ks. Jagierski powiedział, że najbliższy transport może być też pomocą dla polskich rolników, ponieważ prawdopodobnie zostanie on uzupełniony o mleko z Agencji Rynku Rolnego. - Będą to zapasy mleka, które są nadwyżką, za które rolnicy muszą ponosić jeszcze dodatkowe koszty - wyjaśnił PAP ks. Jagierski. Jak dodał, trwają rozmowy z ARR, aby do transportów w przyszłości dołączać mleko stanowiące nadwyżkę.

Fundacja SOS dla Życia od 2014 r. pomaga ofiarom wojny w Kurdystanie. - Pomoc trafia do najbardziej potrzebujących - osób w obozach, które uciekły z pola walki i znalazły się na terenie Kurdystanu. Wiele z tych osób to chrześcijanie, jazydzi - opowiadał ksiądz.

Podkreślił też, że to Kurdowie byli pierwszymi, którzy udzielili pomocy osobom uciekającym przed wojownikami tzw. Państwa Islamskiego.

Pełnomocnik Rządu Regionalnego Kurdystanu w Polsce Ziyad Raoof zaznaczył, że w 2014 r. dzięki Fundacji SOS dla Życia i małopolskiemu urzędowi marszałkowskiemu (urząd przeznaczył na pomoc 200 tys. zł) - które zorganizowały transport m.in. koców, łóżeczek dla dzieci - przeżyło wiele osób w Kurdystanie. - Dotarła pomoc tak potrzebna, że uratowała życie wielu ludziom - bo to był okres zimy, kiedy brakowało koców, materacy - powiedział Raoof.

Jak dodał, wojna trwa i w Kurdystanie będzie coraz więcej uchodźców. "Już od roku buduje się dwa wielkie obozy, by przyjąć uchodźców po planowanej akcji wyzwolenia Mosulu w Iraku" - powiedział pełnomocnik.

Marszałek Małopolski Jacek Krupa zwrócił uwagę, że w 2011 r. województwo podpisało z Kurdystanem deklarację o współpracy. - Radni naszego województwa bardzo poważnie, z wielką troską podchodzą do tej sprawy - zaznaczył.

Przypomniał także, że sejmik małopolski wystosował apel do organizacji i ludzi dobrej woli, aby włączyli się w akcję pomocy dzieciom w Kurdystanie.

Marszałek, powołując się na statystki, wskazał, że w kurdyjskich obozach dla uchodźców 75 proc. dzieci jest niedożywionych.

Podobał się artykuł? Podziel się!