Normalnie ruszt układa się z gotowych prefabrykatów, w taki sposób, że po stronie stołu paszowego i legowisk powstaje „martwa” część rusztu (podpora), wynikająca z technologii produkcji.  Grzegorz Kulesza w swojej oborze postanowił podporę od strony legowisk zalać betonem, tak aby odchody od razu wpadał w szczeliny, a nie gromadził się na „martwej” części rusztu. Krowa wstając z legowiska przydeptuje je i wciska do gnojowni. W ten sposób – jak twierdzi – ma mniej pracy przy utrzymaniu czystości rusztu.

Jedynym utrudnieniem jest, a raczej będzie, gdy zaistnieje potrzeba wymiany fragmentu uszkodzonego rusztu. Co prawda taka sytuacja niezwykle rzadko występuje, ale może tak się zdarzyć. Wówczas należy skuć część betonu z legowiska. Aby ewentualna operacja przebiegła sprawniej Kulesza odizolował folią zalaną część rusztu od betonu legowiska.

Podobał się artykuł? Podziel się!