W Polsce liczącymi się firmami, które oferują takie urządzenia od lat, są PELLON (dotychczasowa sprzedaż ok. 100 szt.) i DeLaval (obecnie pracuje w oborach ok. 50 szt.). Ale niedawno pojawił się rodzimy konstruktor i producent – firma FinCo (dotychczasowa sprzedaż  4 szt.). Zasadniczo – niezależnie od producenta –konstrukcja i zasada działania są podobne, zaś różnice dotyczą tylko niektórych szczegółów. Cena najprostszych modeli wraz z montażem  zaczyna się od 30-35 tys. zł.

Niewątpliwą zaletą – obok tych, które wymienione są poniżej –  jest to, że można je montować w oborach uwięziowych – starych, nowych, z bardzo wąskim korytarzem, stołem paszowym  itp.  Urządzenie zadające paszę porusza się na szynie przymocowanej do sufitu, jest zasilane z baterii ładowanych podczas postoju w bazie. Pasze pobierane są ze żmijek załadunkowych i/lub są ładowane ręcznie (premixy).

W rozmowach z kilkoma rolnikami, którzy zdecydowali się na zakup takiego urządzenia, najczęściej powtarzanymi korzyściami są wzrost wydajności mlecznej krów i poprawa zdrowotności stada. Tomasz Sawicki z Podlasia posiada robot Pellon 300 od dwóch lat. Twierdzi, że po niespełna roku średnia wydajność mleka od krowy wzrosła o 800 kg/szt., a od jednej z krów uzyskał wzrost o prawie 2 000 kg. Poprawiła się także zdrowotność stada, nie ma problemu z kwasicą, krowy łatwiej się zacielają. Jednak, jak mówi,  robot to tylko narzędzie, które ułatwia pracę, eliminuje błąd ludzki, a dawki są dokładnie odmierzane, zadawane o tej samej porze. Ale najważniejszy jest inny element – odpowiednie zbilansowanie dawki żywieniowej. Wcześniej pasze treściwe były zadawane 2-3 dziennie, oczywiście różnicowane ilościowo w zależności od wydajności i fazy laktacji itd. Teraz każdej krowie ustalana jest indywidualna dawka paszy treściwej o odpowiednim składzie złożonym z 3 komponentów (wersja robota z 3 komorami), w odpowiedniej ilości i zadawana  9 razy dziennie. Przy 33 krowach jakie posiada, bez tego urządzenia byłoby to bardzo trudne.

Podobną opinię wyraża Adam Ulcyfer z okolic Piotrkowa Trybunalskiego, który posiada Pellonu 300 od pięciu lat. W jego przypadku średnia wydajność mleka od krowy  wzrosła  o ponad  1 000 kg/szt.  Pasza jest zadawana 10 razy dziennie.

Z kolei Tomasz Majewski, hodowca spod Łowicza, twierdzi, że nie zauważył wzrostu wydajności, natomiast spadło zużycie paszy treściwej i nie ma problemu z kwasicą. Używany przez niego Pellon zadaje paszę 7 razy dziennie.