Placu Luksemburski zgromadził około 120 producentów mleka, z których część przyjechała traktorami. Znaleźli się tam również przedstawiciele PFHBiPM - Dorota Śmigielska i Martin Ziaja.

Wielu hodowców bydła mlecznego we wszystkich krajach członkowskich, aby zwiększyć swoją siłę przetargową i osiągnąć zadowalające wyniki ekonomiczne, zwiększa produkcję, przez co podaż mleka znacznie wzrośnie.

Komisja Europejska oprócz Pakietu Mlecznego, nie wprowadziła żadnych instrumentów rynkowych z siatki bezpieczeństwa w celu uniknięcia kryzysu. Sieta van Keimpema - wiceprezes EMB, podkreśliła, że kolejny kryzys jest już w drodze.

Zdaniem EMB producenci mleka nie mogą liczyć na pomoc ze strony Komisji Europejskiej i dlatego sami muszą walczyć o swoje interesy w przyszłości. Jednym z narzędzi, które mogą uchronić hodowców bydła mlecznego przed kryzysem, jest program odpowiedzialnego rynku, opracowany przez EMB. Głównym założeniem programu jest zarządzanie podażą mleka w sytuacji spadku cen.

- Producenci mleka, którzy dobrowolnie obniżą produkcję, powinni otrzymywać premię, natomiast ci, którzy w sytuacji kryzysowej nadal będą produkować dużo, przyczyniając się do nadwyżki mleka na rynku, powinni wziąć za to odpowiedzialność i zapłacić karę. Wprowadzenie takiego programu pozwoli na stworzenie przewidywalnego rynku, a także bezpiecznej i opłacalnej produkcji mleka w całej Europie. - mówił prezes EMB Romuald Schaber.

Obecna sytuacja pokazuje, jak pilne i potrzebne jest wprowadzenie odpowiednich narzędzi siatki bezpieczeństwa. W ostatnim roku kwotowym swoje limity przekroczy prawdopodobnie aż 13 krajów członkowskich, a przewidywana kara może wynieść około 409 milionów euro.

Wszyscy są zgodni, że środki finansowe z kar powinny wrócić do sektora mleczarskiego i zostać wykorzystane na wprowadzenie odpowiednich narzędzi chroniących producentów mleka.