PRZEGLĄD PRASY: Odtłuszczone mleko w proszku oraz masło i sery, które jeszcze w połowie 2007 roku były rekordowo drogie, na światowym rynku tanieją nieprzerwanie od jesieni. – W ciągu ostatnich dwóch miesięcy niektóre z przetworów mleczarskich staniały o 50 proc. – mówi Andrzej Syrwid, prezes Polmleku, czołowego producenta serów w Polsce - pisze Beata Drewnowska.

Zdaniem Sławomira Stepulaka z Zespołu Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych (FAMMU) jest kilka powodów wyraźnej obniżki cen. W górę idzie produkcja w Nowej Zelandii, która jest potentatem na światowym rynku mleczarskim. Do grona eksporterów po przerwie dołączyły także Indie.Skutki spadków cen widać już także w Polsce. Jeszcze we wrześniu i październiku mleczarnie sprzedawały masło w cenie ponad 15 zł za kilogram. Krajowy Związek Spółdzielni Mleczarskich podaje, że obecnie jest to 9 zł. O ponad 60 proc. tańsze niż jesienią ubiegłego roku jest także odtłuszczone mleko w proszku.

Spadające ceny to niejedyny problem naszych mleczarzy. – Umacniający się złoty sprawia, że spada opłacalność eksportu – dodaje Jadwiga Seremak-Bulge z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Od kilku lat branża podkreśla, że to właśnie sprzedaż za granicę jest jej siłą napędową. Na eksport trafia 25 – 30 proc. wyrobów mleczarskich wyprodukowanych w Polsce. Szacuje się, że dzięki ubiegłorocznej hossie wartość eksportu polskiego nabiału w 2007 roku zwiększyła się o 30 proc.– To początek poważnego kryzysu branży – przyznaje Waldemar Broś, wiceprezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich. Skutków załamania koniunktury obawia się także Związek Prywatnych Przetwórców Mleka (ZPPM).– Należy się spodziewać obniżenia cen mleka kupowanego przez zakłady mleczarskie – mówi Elżbieta Nitecka, dyrektor ZPPM. Jej zdaniem jest to nieuniknione, ponieważ już teraz – z powodu zmniejszającego się popytu – część firm musi magazynować swoje wyroby lub sprzedawać je poniżej kosztów produkcji. Tymczasem stawki, które zakłady płacą rolnikom, są nadal wysokie.