Duża część białka z dawki pokarmowej ulega bakteryjnemu rozkładowi w żwaczu, w wyniku czego powstaje amoniak. Jest to związek bardzo toksyczny dla organizmu, w związku z tym, na drodze detoksykacji jest przetwarzany w wątrobie na mocznik. Jednak wydajność odtruwania organizmu przed wątrobę jest ograniczona i przy dużej podaży białka może dojść do zatrucia organizmu.

                       

Poziom mocznika w mleku zależy od wielu czynników, takich jak: wydajność mleka, rodzaj zadawanej paszy, faza laktacji, wiek krowy, czy nawet pora dnia (wieczorem wyższa zawartość mocznika).

Według ogólnie przyjętych norm prawidłowy poziom mocznika w mleku powinien mieścić się w przedziale 150 – 300 mg/l mleka. Jednak wielu specjalistów z dziedziny żywienia sugeruje obniżenie górnej granicy do 250 – 270 mg/l. Spowodowane jest to ograniczeniem zbędnego absorbowania składników energetycznych potrzebnych na detoksykację amoniaku. Jest to niezwykle ważne w okresie występowania ujemnego bilansu energetycznego, jaki pojawia się w okresie okołoporodowym i szczycie laktacji.

Kolejną konsekwencją nadmiernego poziomu mocznika są zaburzenia płodności. Podwyższona zawartość mocznika i amoniaku we krwi powoduje zmianę pH błony śluzowej macicy, w wyniku czego utrudnione jest zagnieżdżanie się zarodka.

Przy długotrwałym nadmiarze mocznika mogą pojawiać się również schorzenia racic, podwyższony poziom komórek somatycznych w mleku, może również dojść do uszkodzenia wątroby.

Przestrzeganie prawidłowego poziomu mocznika w mleku wpływa na utrzymanie wysokiej wydajności i zdrowotności krów. Informacje o zawartości tego składnika w mleku otrzymują regularnie hodowcy, których stado objęte jest oceną użytkowości mlecznej.