Wozy paszowe stały się dla niektórych hodowców krów mlecznych wybawieniem od codziennych ciężkich obowiązków związanych z zadawaniem paszy krowom. Bardzo często wejście w posiadanie takiego urządzenia wiąże się również z zasiedleniem nowego budynku inwentarskiego, co jeszcze bardziej uwidacznia ulgę w ciężkiej pracy. Urządzenia te są obecnie na wyposażeniu większości dużych, ale również wielu mniejszych gospodarstw, o liczebności stada zaledwie 20 – 30 krów.

Zdarza się, że już w takich stadach pracują wozy paszowe o pojemności 8 metrów sześciennych – często jest to potencjał niewykorzystany lub wykorzystywany błędnie, bo mieszana dawka pokarmowa wystarczy na znacznie dłużej niż jedna doba – co w tłumaczeniu niektórych jest celem obniżenia kosztów. Czy faktycznie jest to oszczędność?

Koszt zakupu wozu paszowego nie należy do najniższych, współpracujący z nim ciągnik również musi być większy niż jest faktyczne zapotrzebowanie – przy mieszaniu większego od potrzeb wozu, a do tego niebagatelne znaczenie ma wpływ takiego systemu żywienia na zwierzęta.

Jak wyjaśnia hodowca, właściciel stada 100 krów mlecznych z woj. Mazowieckiego, częstsze zadawanie paszy na stół jest zdecydowanie bardziej korzystne ekonomicznie.

- Dwukrotne mieszanie wozu paszowego o pojemności 11 metrów sześciennych, jest tańsze niż jednokrotne. Korzyści z dzielonego zadawania paszy to przede wszystkim większe jej pobranie przez krowy, a co za tym idzie nieco większa wydajność mleczna. Do mieszania wozu potrzebny jest ciągnik o mocy ok. 65 KM, przy napełnieniu wozu poniżej maksymalnego poziomu, Zetor 7211 w zupełności wystarczy. Zapotrzebowanie mocy przy mieszaniu niepełnego wozu jest adekwatnie niższe, a co za tym idzie, mniejsze jest zużycie paliwa – wylicza Hodowca.

- Jednokrotne mieszanie na pewno jest wygodniejsze, mniej pracochłonne, lecz jest to raczej pozorna oszczędność – dodaje.

Wszystko zatem leży w znalezieniu korzystnego kompromisu, między wygodnym, jednokrotnym zadawaniem paszy, a zdrowotnością i wydajnością żywionych zwierząt. Ważne jest również by, niezależnie od wybranego rozwiązania, rachunek ekonomiczny był korzystny dla gospodarstwa.