Inspekcja Weterynaryjna zbadała, czy przyczyną śmierci tak dużej ilości zwierząt były choroby zakaźne. Objawy u zwierząt wskazywały na zatrucie pokarmowe. Wykluczyliśmy, aby przyczyną upadków były choroby zakaźne - poinformowała Dorota Stankiewicz, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Toruniu.

Próbki zwłok padłych zwierząt  trafiły do laboratoriów w Bydgoszczy, Wrocławiu oraz Puławach. Wyniki analiz zwłok jednego cielęcia wskazały na obecność środka ochrony roślin. Ponieważ substancja taka nie miała prawa znaleźć się w paszy, może to wskazywać na celowe otrucie zwierząt.  Prokuratura Rejonowa w Toruniu prowadzi w tej sprawie postępowanie wyjaśniające.

Wśród padłych zwierząt znajdowały się przede wszystkim cielęta, młode bydło opasowe oraz krowy zasuszone. Krowy mleczne, znajdujące się w innej oborze, nie wykazały żadnych objawów chorobowych, a mleko które od nich pochodzi jest bezpieczne dla konsumentów. Nie było podstaw, żeby wstrzymać jego odbiór, tym bardziej, że straty gospodarstwa już są ogromne - mówi Powiatowy Lekarz Weterynarii w Toruniu, Dorota Stankiewicz i dodaje, że informacje o kolejnych upadkach napływały przez kilka dni, co może wskazywać na to, że zwierzęta pobrały różne ilości środka. Od dwóch dni nie ma sygnałów o kolejnych upadkach - jest nadzieja, że tragiczna seria się zakończy.