Spotkanie zorganizowano w nowoczesnym gospodarstwie Emilii i Grzegorza Kuleszów. Prowadzą oni hodowlę krów; mają ok. 160 zwierząt, w tym 78 krów mlecznych. Mleko dostarczają do zakładu spółdzielni mleczarskiej Mlekovita.

- Rolnicy, tak się mówi często, to sól ziemi (...). Ja bym chciał tę sól osłodzić troszeczkę - wyższymi zyskami, lepszymi marżami, żebyście po prostu jak najlepiej mogli sprzedawać swoje produkty po całym świecie - mówił do rolników w Rębiszewie Studziankach premier Morawiecki.

W jego ocenie, Polska "staje się taką potęgą produkcji rolno-spożywczej". Zapewniał, że obok rozwijania wysokich technologii czy branży elektronicznej, przemysł, produkcja rolno-spożywcza jest dla niego również "absolutnie kluczowa".

- I ona może również być bardzo dochodowa. To jest coś, w co bardzo głęboko wierzę, że tak właśnie zrobimy - powiedział szef rządu.

Przytaczał dane, według których Polska ma obecnie 4. miejsce na świecie w produkcji mleka. - W niektórych produktach jesteśmy już na podium, ale życzę państwu, żeby tak jak Kamil Stoch postawił wysoko poprzeczkę, żebyśmy my też wskoczyli na podium w mleku, w innych produktach. Wierzę, że to jest absolutnie możliwe - dodał premier Morawiecki.

Zapewniał też, że będzie kładł nacisk na "mądre zabieganie o interesy polskich rolników, polskiej ziemi, w całej Unii Europejskiej".

W spotkaniu wziął też udział m.in. minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, którego Morawiecki chwalił za działania na rzecz polskiej wsi.

Po obejrzeniu obory w gospodarstwie państwa Kuleszów premier przyznał, że dzieciństwo spędzał na wsi i - jak to ujął - był "wprawny" w umiejętności ręcznego dojenia krów.

Po spotkaniu z rolnikami w Rębiszewie Studziankach, premier Morawiecki odwiedzi też w piątek zakład Mlekovity w Wysokiem Mazowieckiem.

Podobał się artykuł? Podziel się!