Podkreśla, że dzisiaj wybudowanie nowoczesnej obory, jej wyposażenie zakup inwentarza to są dziesiątki milionów złotych. Jego zdaniem, producent nie powinien ponosić aż takiego ryzyka inwestycyjnego. - To ryzyko powinno być wyważone. Produkcja mleka jest najtrudniejszą w rolnictwie. Wymaga umiejętności, wiedzy, fachowości i czasu. W związku z tym ktoś, kto dochodzi do dużych umiejętności w tej produkcji nie powinien być narażony potężnymi wahaniami rynkowymi cen na wyroby mleczarskie i surowiec. Ze względu na swoją wagę w wyżywieniu każdego człowieka, mleko i jego produkcja powinny być pod szczególną opieką – uważa prezes Borawski.

W jego opinii, ta specjalna opieka wiąże się z regulacją produkcji mleka i zapewnieniem przynajmniej minimalnej opłacalności. Tego bezpieczeństwa produkcyjnego nie zabezpiecza w żaden sposób uchwalony przez Komisję Europejską pakiet mleczny. - Dzisiaj cena referencyjna na mleko w proszku, która jest podana przez komisję referencyjną, jest za niska i to nie pobudza rynku a wręcz odwrotnie - studzi go w zakresie cen – mówi szef Mlekpolu.

 Czytaj więcej na PortaluSpożywczym.pl