Zauważa, że nie ma na świecie takich miejsc, gdzie byłyby pieniądze i konsumenci, a nie byłoby nabiału. - W tym sensie żadnych nowych rynków zbytu nie znajdziemy. Natomiast próba wypchnięcia konkurencji z istniejących rynków zbytu może się udać tylko przy zaproponowaniu jeszcze niższej ceny, co przy dzisiejszych poziomach bliższe jest utylizacji niż sprzedaży z godziwą marżą – mówi Edward Bajko.

Podkreśla, że nawet zniesienie rosyjskiego embarga, co jego zdaniem, nie nastąpi w tym roku, nie spowoduje wielkiego przełomu. - Przez prawie dwa lata kurs rubla bardzo niekorzystnie się zmienił, a długa nieobecność na półkach rosyjskich sklepów powoduje, że trzeba będzie od nowa budować markę i przyzwyczajania tamtejszych konsumentów – mówi szef Spomleku.

 SM Spomlek to ponad 100 lat tradycji spółdzielczości na ziemiach Podlasia. Obecnie należy do ponad 1700 udziałowców, wśród których 1300 osób to rolnicy indywidualni - dostawcy, a ponad 400 to pracownicy spółdzielni. Zatrudnienie w zakładach wynosi ponad 700 osób. Celem spółdzielni jest zarówno osiąganie optymalnych wyników finansowych, jak i zapewnienie możliwie najwyższych stawek za mleko o jak najwyższej jakości. W ubiegłym roku spółdzielnia przerobiła ponad 270 mln litrów mleka krowiego.

 Więcej na Portalu Spożywczym