Choć badanie opiera się jedynie na oszacowaniu prawdopodobieństwa wystąpienia subklinicznej postaci ketozy w stadzie, dokładność tego badania jest na przyzwoitym poziomie i pozwala na wyciągnięcie wielu wniosków.

Spośród przebadanych ponad 500 tys. próbek mleka pochodzących z ponad 100 tys. polskich stad krów mlecznych PFHBiPM wnioskuje, że ketoza jest problemem polskich stad krów mlecznych i dotyka ponad 20 proc. krów. Wartości te zależą od wielu czynników, m.in. od wieku zwierząt.

Według mechanizmu powstawania ketozy pierwotnej, można ją podzielić na trzy typy. Błędy żywieniowe popełnione w okresie zasuszenia powodujące zbyt duże otłuszczenie krów w momencie ocielenia, mogą prowadzić do wystąpienia ketozy typu 2, która pojawia się tuż po ocieleniu, a nawet tuż przed porodem.

- Podczas analizy wyników próbnych udojów odkryliśmy zależności których się nie spodziewaliśmy – tłumaczy dr Krzysztof Słoniewski z PFHBiPM. Bowiem ponad 36 proc. jałowic dotyka ketoza typu 2, czyli w pierwszych dniach po porodzie – dodaje.

- Na podstawie tych danych wnioskować można, że krowy pierwiastki rasy HF wchodzą w laktację w zbyt dobrej kondycji – wyjaśnia dr Słoniewski.

Ketoza typu 2 jest następstwem błędów w zarządzaniu żywieniem krów w ostatniej fazie poprzedniej laktacji oraz w okresie zasuszenia. Problem tkwi również w zbyt intensywnym żywieniu jałowic hodowlanych. Ketoza 2 typu wiąże się często ze stłuszczeniem wątroby.