Kary płacone przez producentów mleka za przekroczenie kwot mlecznych w sezonie 2013/2014 dość mocno nadszarpnęły budżet. Większą dziurę w finansach wywołają kary za przekroczenia w roku kwotowym 2014/2015. Wynikać to będzie z większego przekroczenia limitów i prognozowanych z tego tytułu znacznie wyższych kar, które według ARR mogą dojść do 80 gr za kilogram mleka wyprodukowany ponad limit.

Wielu hodowców przerażonych taką wizją zaczęło ograniczać produkcję mleka poprzez m.in. redukcję liczebności swoich stad. Inną, rzadziej spotykaną metodą jest ograniczanie wydajności w wyniku słabszego żywienia, pozbawionego specjalistycznych dodatków, które do najtańszych nie należą. Nie jest to jednak dobra droga, gdyż pozbawiając zwierzęta niezbędnych składników pokarmowych, sprawiamy, że część z nich krowy czerpią ze swojego organizmu, a do innych nie mają dostępu, co może odbić się na ich zdrowotności.

Pomijając już sposoby ograniczania produkcji, faktem jest, że udało się ją obniżyć. Według danych GUS-u w listopadzie br. skup mleka był niższy w porównaniu z poprzednim miesiącem o 7,6 proc., tak więc produkcja mleka wyraźnie wyhamowuje.

Jeżeli tendencja spadkowa się utrzyma, wówczas przekroczenie krajowej kwoty będzie jednak niższe, niż wcześniej zakładano. Idąc dalej, daje to nadzieję, że również kary za nadprodukcję nie osiągną maksymalnych stawek, co można dołożyć do życzeń świątecznych dla producentów mleka.