Większość gospodarstw wyspecjalizowanych w produkcji mleka i wiążących z tym kierunkiem swoją przyszłość w ostatnim okresie znacznie zwiększyło swoje moce przerobowe. Takie działania są przygotowaniem do zniesienia limitów produkcyjnych w 2015 roku.

Sukcesywne zwiększanie stad zaowocowało znacznym wzrostem produkcji, niestety jednak często ponad przyznany limit. Według danych ARR, w ubiegłym roku kwotowym takich dostawców było niemal 56 tys. Zanosi  się, że w ostatnim roku kwotowym będzie ich znacznie więcej.

W ubiegłym roku kwotowym przy przekroczeniu kwoty krajowej o 1,68 proc. hodowcy byli zmuszeni do uiszczenia kary w wysokości 29,36 zł za 100 kg mleka wyprodukowanego ponad przyznany limit. Przy utrzymującej się dynamice skupu mleka ARR prognozuje, że w roku kwotowym 2014/2015 przekroczenie przez Polskę kwoty krajowej może wynieść ponad 8 proc. Wiązać się to będzie z naliczeniem wyższych kar, które mogą osiągnąć nawet 1 zł za każdy kg wyprodukowany ponad limit.

Nasuwa się więc pytanie czy taka produkcja się opłaca? Ponad limit na pewno nie. Biorąc pod uwagę takie czynniki jak: wysoka kara za nadprodukcję, duży koszt wyprodukowania jednego litra mleka na poziomie 1,10 – 1,30 zł oraz spadkową tendencję cen skupu mleka (wg GUS średnia cena w sierpniu to 1,28 za litr), to najgorszy scenariusz mówi, że do każdego litra ponad limit trzeba będzie dopłacić z własnej kieszeni ok. 1zł.

Widoczne są trzy możliwe drogi. Pierwszą z nich jest zakup/dzierżawa kwoty indywidualnej, czego wielu hodowców nie bierze pod uwagę mając świadomość, że obecny rok kwotowy jest już ostatnim. Kolejną opcją jest zmniejszenie produkcji. Nie jest to również prosta decyzja ze względu na poczynione inwestycje i zaciągnięte zobowiązania finansowe. Poza tym jest to krok wstecz który łatwo wykonać, ale znacznie trudniej odbudować.

Ostatnią możliwością jest produkcja na niezmienionym poziomie i oczekiwanie na cud, który może jednak się nie wydarzyć, gdyż Komisja Europejska nie uległa naciskom w sprawie zniesienia kwot w tym roku, co prawdopodobnie powtórzy się w przyszłym.

Podobał się artykuł? Podziel się!