Młodzież hodowlana jest grupą zwierząt na fermach mlecznych, które pochłaniają koszty, nie przynosząc bezpośrednio zysków – do momentu ocielenia i rozpoczęcia laktacji. Koszty ponoszone na odchów młodzieży to w główniej mierze: praca, pasza, a także specjalny dla tej grupy budynek inwentarski.

W Polsce mamy problem z odchowem jałówek, co najczęściej jest powiązane ze zbyt małą liczebnością stad krów mlecznych – tłumaczy prof. Zygmunt M. Kowalski z UR w Krakowie.

Przy małej liczebności stada krów jałówki w poszczególnych grupach wiekowych stanowią pojedyncze sztuki – co uniemożliwia podzielenie ich na grupy żywieniowe i prowadzi do popełnienia błędów (przede wszystkim w ich żywieniu) co odbija się na późniejszej produkcyjności tych zwierząt.

Rozwiązaniem tego problemu według prof. Kowalskiego byłoby zrzeknięcie się jednego z gospodarstw mlecznych z określonego terenu, utrzymania krów i produkcji mleka, na rzecz profesjonalnego odchowu jałówek. Rolnicy z kilku gospodarstw mogliby dowieźć odchowane (1-2 miesięczne cieliczki) do jednego gospodarstwa, które zajmowałoby się jedynie odchowem jałowic.

Zbudowane w ten sposób stado łatwiej podzielić na kilka grup technologicznych i żywić je zgodnie z zapotrzebowaniem. Pozwoliłoby to uniknąć wielu problemów – zwłaszcza chorób okresu okołoporodowego – w tym głównie ketozy, która występuje u blisko 40 proc. krów pierwiastek – wyjaśnia Profesor.

Jest to rozwiązanie – „biznes” dla jednego gospodarstwa na określony teren – ponieważ za odchów jałowic remontowych producent mleka musiałby zapłacić rolnikowi, który wyspecjalizuje swoje gospodarstwo do właśnie tego celu. Kwestia ilości i typu wykonywanych szczepień, a także wybór nasienia do inseminacji są kwestią późniejszego dogadania się między rolnikami – tłumaczy Kowalski.