Produkcja mleka na świecie ma się zwiększyć o 120 mln ton z 737,4 do 880,4 mln ton. Ze względu na czynniki środowiskowe jak również niedostateczne zasoby wody w wielu regionach globu rozwój pogłowia może być ograniczony. Kluczową rolę odegrać może więc poprawa mleczności krów.

Największe wzrosty będą dotyczyły krajów Azji takich jak Chiny czy Indie (wzrosty blisko 60 proc.), ale również Rosji (12 proc.), czy Turcji (ok. 40 proc.). Pomimo wysokiej pozycji w produkcji mleka Unii Europejskiej, a także planowanym w analizowanym okresie zniesieniu kwot mlecznych wzrost produkcji będzie dość niski (ok. 7 proc.).

Kraje Oceanii zanotują również wzrost produkcji mleka: w Australii (wzrost o ok. 55 proc.) i Nowej Zelandii (ok. 9 proc.) co na tle innych państw wysoko rozwiniętych stanowi bardzo dobry wynik.

Pomimo wdrażanych programów dobrowolnego uboju w latach 2009 – 2010 oraz największej suszy od 50 lat w Stanach Zjednoczonych, tam również prognozowany jest wzrost (o blisko 23 proc.) na analizowany okres – podaje FAMMU/FAPA.