Spotkanie zwołała irlandzka prezydencja w związku ze skandalem wokół wprowadzenia do obrotu koniny, jako mięsa wołowego. W spotkaniu poza ministrami ma wziąć udział unijny komisarz ds. zdrowia i ochrony konsumentów Tonio Borg. Podczas posiedzenia mają zostać omówione kroki niezbędne do kompleksowego rozwiązania problemu sprzedaży koniny, jako mięsa wołowego. Sprawa ma być też poruszana na najbliższej unijnej radzie ds. rolnictwa, która odbędzie się 25 lutego.

Minister rolnictwa Stanisław Kalemba wyjaśnił, że rozmawiał w tej sprawie z irlandzkim ministrem rolnictwa Simonem Coveneyem podczas szczytu w sprawie unijnego budżetu w ubiegłym tygodniu. Jak powiedział, zwrócił uwagę ministrowi, że nie można oskarżać jakiegoś kraju, jeżeli nie ma się dowodów na fałszowanie mięsa. Zaznaczył, że badania wykonane przez Inspekcję Weterynaryjną wskazują, że z Polski do Irlandii wysyłana była tylko wołowina, a w przebadanych próbkach nie znaleziono śladów końskiego DNA.

Kalemba zaproponował, by sprawę wyjaśnić poprzez nawiązanie ściślejszej współpracy pomiędzy inspekcjami obu krajów. Przedstawiciele polskich służb weterynaryjnych już pojechali, by zapoznać się ze sprawą na miejscu - w Irlandii. Zaproszenie do skontrolowania polskich rzeźni mają Irlandczycy.

O tej sprawie poinformował ABW Główny Lekarz Weterynarii. - Otrzymaliśmy i analizujemy te informacje - powiedział rzecznik Agencji Maciej Karczyński.

Wprowadzenie do obrotu sfałszowanych hamburgerów zawierających koninę zostało wykryte w Irlandii; później okazało się, że skandal dotyczy też innych produktów gotowej żywności m.in. we Francji i Wielkiej Brytanii. Sprawa wywołała oburzenie zwłaszcza na Wyspach Brytyjskich, gdzie zasadniczo nie jada się koniny. Polska została zamieszana w skandal, gdyż irlandzki minister rolnictwa wskazywał podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej na Polskę, jako kraj pochodzenia mięsa końskiego.

W efekcie skandalu brytyjska filia szwedzkiego producenta mrożonek Findus zaczęła wycofywać z rynku w ubiegłym tygodniu swe etykietowane, jako wołowe produkty, kierując się zaleceniem otrzymanym od francuskiego dostawcy, firmy Comigel.

Wstępne francuskie śledztwo ujawniło, że konina trafiła ostatecznie do zaopatrywanej przez francuską firmę fabryki w Luksemburgu i że zadziałali tu również pośrednicy: holenderski i cypryjski, natomiast samo mięso pochodziło z rzeźni w Rumunii. Rządy Francji i Wielkiej Brytanii zapowiedziały ukaranie osób winnych wprowadzenia do obrotu pochodzącej z Rumunii koniny, jako mięsa wołowego.

Premier Rumunii Victor Ponta zapewnił w poniedziałek, że w jego kraju nie doszło do żadnego oszustwa polegającego na sprzedawaniu mięsa końskiego jako wołowiny.

Francuska federacja handlu detalicznego FCD podała w niedzielę, że sześć sieci supermarketów - Auchan, Casino, Carrefour, Cora, Monoprix i Picard - wycofuje kilka produktów firm Findus i Comigel, obawiając się, że zaopatrzono je w mylące etykiety.