Jednym z coraz częściej występujących problemów a niejednokrotnie i powodem nadmiernego brakowania krów jest przemieszczenie trawieńca. Problem szczególnie pojawia się w stadach o wysokiej wydajności.

Przyczyną jest m. in. złe żywienie w okresie okołoporodowym. Zbyt dużo pasz treściwych i  nieodpowiednia struktura paszy powodują zgazowanie trawieńca. Po porodzie, prawie natychmiast przemieszcza się on w wolne miejsce w lewą stronę.

Diagnoza jest prosta ale repozycja trawieńca nie zawsze się udaje. Nie zawsze też lekarz chce się podjąć tego zabiegu.  Ponadto zabieg operacyjny to wydatek rzędu kilkuset złotych.

Czy krowa musi mieć przemieszczenie trawieńca?

- Mój wujek po porodzie, każdej krowie niósł dwa wiadra ciepłej wody z otrębami i łyżką soli. Nie wiedział po co to robi ale absolutnie wiedział, że to krowie służy .Potem zapomnieliśmy o tych starych dziadkowych metodach. Dzisiaj musimy do nich wrócić i dać szansę krowie na wypicie ciepłej wody ale już nie z otrębami bo są na rynku świetne preparaty, które sprzyjają krowie. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, żeby 50 litrów wody dociążyło żwacz i żeby to on a nie trawieniec wypełnił pustkę po cielaku- powiedział dr inż. Zbigniew Lach z OHZ Osięciny na szkoleniu dla rolników zorganizowanym przez firmę Josera w Kuczynie k. Ciechanowca.

Rozmawiając z rolnikiem, który stosuje wodę z preparatem, potwierdził skuteczność. Od trzech lat nie miał przypadku przemieszczenia trawieńca. Wcześniej rzadko ale czasami zdarzały się przemieszczenia pomimo stosowanie tej metody. Kiedyś stosował wodę z cukrem aby zachęcić krowę do picia. Teraz stosuje preparat jednej z firm dobrany metodą testowania ochoty picia wody przez krowę. Okazało się, że jego krowy różnie reagowały na poszczególne preparaty. Obecnie ten, który stosuje skutecznie zachęca 90 proc. stada do wypicia wody. Koszt takiego preparatu to wydatek rzędu ok. 15-25 złotych. Podobał się artykuł? Podziel się!