Niektóre z nich opisywaliśmy na łamach Farmera, jednak nie wszędzie udało nam się być, gdyż często w tych samych dniach odbywały się wystawy w różnych regionach. Wystawy bydła mlecznego są kosztowne dla wystawców, często odbijają się spadkiem wydajności mlecznej krów, tym bardziej słowa uznania należą się tym rolnikom, którzy prezentowali swoje bydło, jak Polska długa i szeroka. W rywalizacji uczestniczą najlepsi i dlatego można powiedzieć, że nagradzana na nich jest najlepsza genetyka. Po sezonie publikujemy pełny wykaz zwycięzców, rolników, ich krów oraz buhajów, których nasienia używali do inseminacji bydła mlecznego. Skupiliśmy się tylko na superczempionkach krajowych wystaw. Przedstawiamy kompendium wiedzy, które może okazać się przydatne podczas podejmowania decyzji o wydaniu pieniędzy na zakup nasienia konkretnego buhaja. Inwestycja w selekcję hodowlaną jest ryzykowana, ale gdy prowadzona jest z głową, na pewno przyniesie zyski. Dokonując wyboru rozpłodnika, należy pamiętać o odziedziczalności poszczególnych cech. Te produkcyjne, czyli m.in. wydajność mleczna są wysoko odziedziczalne.

Z kolei takie cechy jak: długość użytkowania, płodność czy odporność na mastitis dziedziczą się słabiej. Nauka w tym względzie jest niezmienna, i to co mówiono przed laty, jest nadal aktualne. Dlatego przyszłość jest w genomice, czyli ocenie genomowej buhajów młodych. Ona przyspiesza selekcję, nie każe czekać na efekty aż przez kilka pokoleń potomstwa. W Polsce "dociera się" dopiero system oceny genomowej, patrząc na mechanizm jego funkcjonowania i połączenia w ogólnopolski program (o genomice Farmer rozmawiał z prof. Joanną Szydą - rozmowę prezentujemy w dalszej części tematu numeru).

Dobór nasienia buhajów do inseminacji nie jest łatwy.

Hodowcy nie powinni dokonywać ostatecznej decyzji o wyborze nasienia buhaja do rozrodu w oparciu wyłącznie o jego indeks hodowlany (im wyższy, tym lepszy), ale także w oparciu o cele hodowlane, które stawiają wobec własnego stada bydła mlecznego. Ocena hodowlana powinna być poprzedzona analizą słabych i mocnych stron stada. Indeksy selekcyjne podawane przez firmy hodowlane często nie przekładają się na nasze warunki, bo ocena buhajów, czy też ich córek była przeprowadzona w innych od naszych warunkach środowiskowych.