Metoda konserwacji w balotach owiniętych folią jest najczęściej wykorzystywana w polskich gospodarstwach ze względu na niskie straty paszy oraz stosunkowo niskie koszty zakupu maszyn rolniczych potrzebnych do konserwacji pasz tą metodą. Dlatego też „na wyposażeniu” wielu mniejszych i średnich gospodarstwach jest owijarka do balotów.

Są to proste maszyny, a w zależności od wielkości gospodarstwa i wymagań co do tempa owijania wyróżnia się dwa podstawowe typy: owijarki stacjonarne, które wymagają dodatkowej pracy ciągnika z ładowaczem do załadunku bel do owinięcia oraz owijarki samozaładowcze, które z reguły są bardziej skomplikowanej budowy.

Zarówno w bardziej jak i mniej skomplikowanych urządzeniach tego typu przed sezonem, a także po każdym pokosie traw warto jest przejrzeć podstawowe elementy robocze wpływające na jakość pracy maszyny. Do takich elementów należą wałki napinające folię kiszonkarską. Ze względu na wykorzystywany przez wielu producentów folii klej – ułatwiający klejenie się kolejnych warstw folii na balocie, wałki te często ulegają zabrudzeniu. Pojawiający się na tych elementach roboczych klej, w połączeniu z wszędobylskim podczas prac polowych kurzem, może zaburzyć prawidłowe funkcjonowanie owijarki, a tym samym obniżyć jakość pasz.

Zaklejone wałki napinające folię mogą prowadzić do nieprawidłowego podawania folii na balot – zwiększając jej naciąg, przez co folia na balocie nie będzie równomiernie zachodzić warstwą na warstwę tworząc przestrzenie, które na owiniętym balocie będą widoczne w formie ciemnych pasów. W taki sposób powstają dogodne warunki do rozwoju niepożądanej mikroflory powodującej psucie się paszy, czyli czystą stratę ilości i jakości paszy.

Do czyszczenia wałków napinających z osadu kleju z folii można wykorzystać różnego rodzaju rozpuszczalniki lub benzynę (ekstrakcyjną).

Podobał się artykuł? Podziel się!