Kosiniak-Kamysz powiedział w środę na konferencji prasowej w Sejmie, że informacje, które otrzymuje z całego kraju pokazują, że sytuacja na rynku mleka jest fatalna, a pomoc z Unii Europejskiej, przekazywana przez rząd jest "co najmniej niepoważna".

- Domagamy się pomocy dla polskich producentów mleka, dla polskich rolników. Żądamy od rządu skutecznych działań, żądamy skupu interwencyjnego, który umożliwi podniesienie ceny mleka przynajmniej do 1-1,2 zł., bo są miejsca, gdzie cena mleka za litr wynosi poniżej 40 groszy. To nie gwarantuje żadnej opłacalności, nie gwarantuje możliwości egzystencji gospodarstwom - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Wiceprezes PSL Urszula Pasławska przekonywała, że jeżeli nie dojdzie do stabilizacji na rynku mleka, producenci mleka będą mieli ogromne kłopoty. - Cena mleka jest ceną skandaliczną, oczekujemy od rządu, że przeprowadzi działania, które ustabilizują rynek mleka w Polsce - podkreśliła.

Mirosław Maliszewski uznał, że ceny, które rolnicy otrzymują za mleko, spychają ich gospodarstwa na krawędź bankructwa. Jak dodał, oprócz działań na rynku krajowym, potrzebne są działania rządu na forum Unii Europejskiej. - Myślimy tu o skupie, który polegałbym na przetworzeniu mleka, na mleko w proszku i wyeksportowania go poza terytorium Unii. Takie możliwości przewiduje prawo unijne - zaznaczył poseł.

Wiceszef sejmowej komisji rolnictwa Robert Telus (PiS) poinformował, że w środę w trybie pilnym została zwołana komisja rolnictwa, która ma wypracować dezyderat, wspierający działania rządu, dotyczące rynku mleka. - Sytuacja na rynku mleka jest w tej chwili bardzo ciężka, trzeba tę sytuację odwrócić, trzeba pomóc producentom mleka na arenie unijnym. Rząd, resort rolnictwa podjął pewne działania, potrzebne jest mocne wsparcie również komisji rolnictwa - ocenił poseł.

Jak dodał, w dezyderacie będzie mowa m.in. o wsparciu dla interwencyjnego skupu mleka, zwiększenia środków finansowych na ten skup, oraz dla podniesienia limitu skupu mleka w proszku.

W pierwszych trzech miesiącach roku, w Polsce dynamika wzrostu skupu mleka była wysoka, utrzymywała się na poziomie 10 proc. Podobnie było na rynku unijnym, tam podaż mleka wzrosła o ponad 7 proc. Spada natomiast cena skupu mleka. W kwietniu br. mleczarnie płaciły średnio o 13 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2015 r. Cena skupu mleka była o 8 proc. niższa od średniej UE. Średnia cena skupu mleka w 2015 r. wyniosła 1,16 zł za kilogram i była o 13,7 proc. niższa od średniorocznych cen mleka w 2014 r.

Na początku czerwca wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki mówił, że trudna sytuacja na rynku mleka wynika głównie z nierównowagi podażowo-popytowej na rynku krajowym, ale przede wszystkim na rynkach światowych. Według KE dekoniunktura potrwa co najmniej do końca roku. 

Podobał się artykuł? Podziel się!