Szanowny Panie Redaktorze,

Z dużym zdziwieniem przyjąłem informację byłego prezesa Związku zamieszczoną 15 kwietnia na Waszych stronach internetowych. Informacja ta nie jest prawdziwa.

23 marca na Walnym Zgromadzeniu Członków, w wyniku wielu krytycznych uwag hodowców, Prezes Związku Bogdan Konopka oraz Zarząd i Komisja Rewizyjna, podali się do dymisji.

Ta dymisja to nic innego jak ucieczka przed nie otrzymaniem absolutorium. Zarząd uważał jednak, że takie rozwiązanie jest honorowe. Długoletnie prezesowanie p. Konopki (7 lat) i członków Zarządu (rekordzista zasiadał w zarządzie 12 lat!!!) było jednak zbyt krótkie by zapoznać się ze statutem i nie podejmować decyzji, które są dla Związku szkodliwe. Brak Zarządu skutkuje, bowiem koniecznością złożenia w Krajowym Sądzie Rejonowym wniosku o powołanie Kuratora, który zwoła Walne Zgromadzenie Członków w celu wyboru nowych władz.

Wniosek taki został złożony i obecnie czekamy na decyzją Sądu.

Nie będę ustosunkowywał się do pseudo wyjaśnień p. Konopki. Mówi to samo od wielu lat, a sytuacja hodowców jest coraz trudniejsza.

Lista zarzutów wobec byłego prezesa i zarządu jest bardzo długa. Hodowcy pytają o koszty usług oraz wybór firm, które te usługi świadczą. Pytają o sprawy sądowe, które związane są ze znacznym ryzykiem finansowym związku, pytania padają od dawna.

Rok temu Prezes i Zarząd otrzymali absolutorium dzięki przewadze zaledwie 3 głosów. W tym roku nie było już wątpliwości.

Tak hodowcy nie chcą już zarządu kierowanego przez urzędnika państwowego (nie wiadomo, komu bardziej służy Ministrowi czy Hodowcom), hodowcy chcą związku z przejrzystymi finansami, ponieważ składki z tytułu opłat stanowią ok. 1,3 mln zł. hodowcy oczekują znacznego wsparcia, pomocy, ponieważ opłacalność produkcji, wbrew obiegowym opiniom, jest bardzo niska.

Z poważaniem,
Bogumił Stec
Przewodniczący Walnego Zgromadzenia Członków

List owraty do hodowców bydła mięsnego skierował w minionym tygodniu prof. Henryk Jasiorowski, honorowy prezes PZHiPBM.