System certyfikacji wymaga spełnienia przez producenta szeregu wymogów, w zamian zaś producent otrzymuje specjalną dopłatę do towaru dostarczonego do rzeźni w postaci premii pieniężnej w wysokości ok. 1 zł do kg mięsa (wg rozliczenia WBC).

Jednym z głównych wymogów do spełnienia przez producentów jest dostarczenie do rzeźni młodego bydła. Młode bydło rzeźne w tym przypadku oznacza, że buhajki nie mogą być starsze niż 16 miesięcy, natomiast jałówki i wolce nie mogą być starsze niż 24 miesiące. Przy czym waga WBC musi wynosić minimum 240 kg w przypadku buhajka czy wolca oraz minimum 220 kg dla jałówki.

By osiągnąć wymagane minimalne masy w określonym wieku potrzebna jest dobra genetyka, czyli „krzyżówki”, drugą sprawą zaś jest odpowiednie żywienie – mówi Tadeusz Piórkowski producent bydła rzeźnego w systemie QMP.

Wymogi dotyczące odpowiedniego materiału genetycznego do produkcji wołowiny w systemie QMP są również ściśle określone. Do systemu kwalifikują się bowiem zwierzęta ras: limousine, charolaise, angus, hereford, salers, simentaler oraz krzyżówki – mieszańce z wykorzystaniem ras mięsnych (MM), w których materiał ojcowski stanowią buhaje wyspecjalizowanych ras mięsnych.

Producenci wołowiny QMP muszą się również stosować do pewnych wymogów dotyczących żywienia młodego bydła opasowego. Jednak w opinii rolników nie są to wymogi przysparzające problemów.

Opasy w systemie QMP otrzymują mieszankę TMR, w której skład wchodzą: kiszonka z kukurydzy (z wyjątkiem najstarszej grupy opasów,), siano, sianokiszonka oraz pasze treściwe przygotowane we własnym zakresie – śruty zbożowe.

Idea tego programu jest bardzo dobra, patrząc na to zarówno od strony konsumenta jak i producenta – rolnika. Mam nadzieję, że z czasem zwiększy się spożycie mięsa wołowego w naszym kraju, a jego produkcja będzie bardziej rentowna – dodaje Piórkowski.