Pośród wielu nowoczesnych obór wolnostanowiskowych często z bezściółkowym systemem utrzymania można również znaleźć rozwiązania bardziej tradycyjne wykorzystujące system utrzymania na płytkiej ściółce. Są to również obory starsze, zmodernizowane, gdzie usuwanie obornika odbywa się w sposób mechaniczny.

Często można spotkać gospodarstwa, zarówno utrzymujące krowy w oborach uwięziowych jak i wolnostanowiskowych, w których do usuwania obornika wykorzystywane są różnego typu ładowarki lub ciągniki z ładowaczami czołowymi. Jest to rozwiązanie alternatywne dla automatycznych zgarniaczy obornika. W pewnym sensie jest to również poszukiwanie oszczędności przez rolników na etapie budowy obory, gdyż zgarniacze obornika są dość dużą inwestycją, a przeważnie w gospodarstwie znajduje się przynajmniej jeden ciągnik z ładowaczem czołowym. Obornik z takich obór trafia zarówno na płytę obornikową przyległą do budynku lub oddaloną o kilka metrów od jej szczytu, jak również często trafia na przyczepę wywrotkę, którą jest transportowany na znacznie większe odległości.

Przy usuwaniu obornika przy pomocy maszyn typu ciągnik czy ładowarka i odwożeniu go na pole czy na płytę obornikową umiejscowioną z dala od budynku z którego obornik jest wypychany, pomocnym może się okazać zbudowanie specjalnej rampy która ułatwi załadunek obornika na przyczepę (zdjęcie). Sama inwestycja w rampę nie jest wielkim wydatkiem, a w znaczący sposób może usprawnić codzienną pracę związaną z usuwaniem obornika.

Należy jednak podkreślić, że w wieloletnim rozliczeniu takiego rozwiązania (usuwanie obornika przy pomocy ciągnika lub ładowarki i codzienne odwożenie nawozu na pryzmę) może się ono okazać mało efektywne, rozpatrując to zarówno pod kątem pracochłonności jak i ponoszonych kosztów na amortyzację sprzętu rolniczego.

Podobał się artykuł? Podziel się!