Jednym z badań przeprowadzanych w ramach projektu ProOptiBeef, było sprawdzanie przydatności tzw. „razówek”. Aby potwierdzić, z naukowego punktu widzenia, zasadność wykorzystywania młodych samic w rozrodzie, a następnie kierowaniu ich na opas, na UWM przeprowadzono badania, których celem było określenie jakości tusz uzyskanych od "razówek" w porównaniu z tuszami jałówek.

Badania porównawcze prowadzono na 33 cieliczkach krzyżówkowych PHF x LM. 16 z nich opasano do wieku 18 miesięcy, a następnie skierowano do uboju. Natomiast pozostałe 17 pokryto w wieku 15 miesięcy buhajem rasy limousine. Po 100 dniach cielęta były odsadzane, osiągając masę 150 kg, a "razówki" trafiały do zakładów mięsnych. - mówi profesor Zenon Nogalski,

Tusze pochodzące od jałówek oraz razówek były ocenie m.in. według klasyfikacji EUROP, wydajności rzeźnej, jakości mięsa oraz dokładnych analiz składu tkankowego. Dokonano również oceny sensorycznej mięsa. Razówki uzyskały przed ubojem średnio 570 kg. w wieku 852 dni, natomiast jałówki 482 kg w wieku 559 dni. Wydajność rzeźna jałówek wynosiła 57 proc, a razówek była o 2,5 proc. niższa. Otłuszczenie oraz udział wyrębów wartościowych był na zbliżonym poziomie. Pierwiastki cechowały się wyższym udziałem 5 wyrębów cennych.

Podsumowując wyniki badań, profesor Nogalski podkreśla, że tusze razówek ubitych w wieku 27-28 miesięcy charakteryzowały się, w porównaniu do tusz jałówek ubitych w wieku 18 miesięcy, zbliżonymi parametrami oceny wartości rzeźnej i jakości mięsa. Wskazane jest więc wykorzystywanie jałówek pochodzących z krzyżowania towarowego jako tzw. "razówek" ze względu na możliwość uzyskania dodatkowego potomstwa, bez obniżania wartości rzeźnej tuszy.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!