W gospodarstwie prowadzonym obecnie przez Pawła Romana, z Dębin k. Przasnysza, zawsze się coś działo. Bez obaw inwestowano w nowe technologie. Zawsze jednak szukano optymalnych rozwiązań.

Adaptacja

10 lat temu, zdecydowano o budowie nowej obory. Aby zmniejszyć koszty inwestycji, część pomieszczeń znalazło się w zaadaptowanej stodole. O podobnym rozwiązaniu pisaliśmy już wcześniej. Hala udojowa, izolatka, pomieszczenie zbiornika na mleko, maszynownia jak i biuro zlokalizowano w budynku pełniącym wcześniej funkcje magazynowe. Legowiska, korytarz paszowy i korytarze gnojowo-przepędowe, zostały urządzone w nowym obiekcie.

Dobudowana część ma wymiary 43 na 17 m. Znajdują się w niej cztery rzędy legowisk, korytarze gnojowo-przepędowe oraz stół paszowy z jednostronnym dostępem. Łącznie jest 110 legowisk, podzielonych na dwie grupy. Selekcji krów dokonuje bramka zamontowana przy poczekalni. Na legowiska bliżej stołu paszowego trafiają sztuki mniej wydajne, dla których dawka paszy treściwej w TMRze oraz granulki podawane w robocie, są wystarczające. Dalej trafiają sztuki wysokowydajne, mają tam dostęp do stacji paszowej. Cała obora jest wykonana w systemie bezściołowym, dzięki czemu odchodzi praca związana ze ścieleniem i usuwaniem obornika. W oborze pracuje robot do zgarniania odchodów. Wystarczającą ilość nawozu, zapewnią pozostałe zwierzęta.

Sam budynek, bez hali udojowej kosztował ok. 500 tys. zł. Koszty zostały ograniczone dzięki adaptacji większej części stodoły. Trawy magazynowane są w formie kiszonki na pryzmach oraz sianokiszonki w belach. Słoma natomiast magazynowana jest w drugiej stodole.

Modernizacja

Od ponad dwóch lat, krowy dojone są automatycznie przez podwójny zestaw robotów udojowych firmy DeLaval. Zmiana z hali na roboty była dość kosztowna i uciążliwa, ale wysiłek opłacał się. Jak mówi hodowca z Dębin, około miesiąca trwał montaż robotów, które zajęły miejsce wcześniejszego systemu doju. W tym czasie, funkcjonowała połowa hali. Poczekalnia została bez większych zmian. Cała przebudowa wiązała się z trudnościami w korzystaniu z hali. Jednak efektem tego dój odbywa się automatycznie.

Plany na przyszłość

W gospodarstwie planowane są kolejne inwestycje związane z rozbudową budynków. Hodowca planuje min. rozbudowę obory z przeciwnej strony stołu paszowego, tak aby dostęp do niego był z obu stron. Pozwoli to na pełne jego wykorzystanie i zmniejszenie kosztów przyszłej inwestycji. Ma to stworzyć miejsce na legowiska dla krów zasuszonych oraz jałowic. Na rozbudowę pozwala dokupienie sąsiedniej działki. Dlatego ważne jest, aby przy budowie obory, wybiegać z planami w przyszłość.

Podobał się artykuł? Podziel się!