PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Rok bez kwot

Autor: Łukasz Głuchowski

Dodano: 24-04-2016 07:34

Tagi:

Właśnie minęło 12 miesięcy od zniesienia kwotowania produkcji mleka. Co przyniósł sektorowi mleczarskiemu ostatni rok? Jak bardzo zaprzestanie limitowania wpłynęło na sytuację producentów mleka?



Rok, jaki upłynął od zakończenia limitowania produkcji mleka w UE, zapisze się w pamięci osób związanych z sektorem mleczarskim. Miał to być rok przełomowy i z pewnością dla wielu był. Zniesienie kwotowania pozwoliło na nieskrępowany rozwój produkcji. Jednak sytuacja nie do końca sprzyjała inwestycjom. Jak oceniają analitycy, większy wpływ na sytuację producentów oraz kondycję branży, od samego zniesienia kwot, miała sytuacja na rynkach światowych oraz ubiegłoroczna susza.

NADZIEJE I OBAWY

Zniesienie kwotowania miało być przełomem dla rynku mleka w Europie. Zapewniano, że rolnicy nie będą musieli się już przejmować limitowaniem produkcji, dzięki czemu nastąpi szybki rozwój. Oczywiście, nie brakło realistów, którzy ostrzegali, że zniesienie kwot i zwiększenie produkcji może nieść ze sobą znaczne spadki cen. Jednak chyba mało kto spodziewał się, że wartość mleka w skupach będzie tak niska. Rok, jaki minął od zniesienia limitów produkcyjnych, był dla producentów mleka okresem ciągłego niepokoju. Do niepewności związanych ze zniesieniem kwot doszły susza oraz niska cena mleka.

– Ostatni rok można określić jako czas wielkich niepewności. Poczynając od niewiadomych związanych z sytuacją na rynku mleka po zniesieniu kwot, poprzez suszę, która ograniczyła ilość paszy dla bydła, aż do ustalenia się wysokości kar za nadprodukcję – mówi Paweł Roman, hodowca bydła i producent mleka z miejscowości Dębiny k. Przasnysza

SPADEK CEN

Dwanaście miesięcy, jakie upłynęły od zakończenia limitowania produkcji mleka, z pewnością zapamiętamy jako okres bardzo niskich cen surowca w skupie. Jest to przedłużenie sytuacji, która rozpoczęła się już na początku 2014 roku.

– W 2015 r. obserwowaliśmy dalszy spadek cen skupu mleka w Polsce. W sierpniu 2015 r. obniżki sięgnęły 30 proc. w porównaniu z rekordowym poziomem cen notowanym w grudniu 2013 r. Natomiast średnia cena skupu mleka w całym 2015 r. była o 17,5 proc. niższa niż w 2014 r. – mówi Paweł Wyrzykowski, ekspert rynków rolnych, BGŻ BNP Paribas.
W podobnym tonie wypowiada się Dorota Śmigielska, analityk rynku mleka z Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka.

– W Polsce od początku 2014 roku utrzymuje się spadkowa tendencja cen skupu mleka. Główną przyczyną takiej sytuacji jest zwiększona podaż surowca oraz ograniczony popyt eksportowy na produkty mleczarskie ze strony rynku chińskiego i przez rosyjskie embargo. Tendencja spadkowa utrzymuje się również w pierwszym miesiącu 2016 roku. W styczniu bieżącego roku średnia cena mleka ukształtowała się na poziomie 111,80 zł/1hl i była o 1 proc. niższa niż w grudniu ubiegłego roku i o 8,5 proc. niższa od ceny w analogicznym okresie 2015 roku – analizuje Dorota Śmigielska.

Spełniły się więc obawy, że pierwszy rok bez kwot mlecznych przyniesie spadek cen. Jednak główne przyczyny takiej sytuacji wynikają raczej z obniżonego popytu niż samego faktu zwiększenia produkcji. Podobna sytuacja miała miejsce w całej UE, biorąc pod uwagę zarówno wszystkie kraje członkowskie, jak i państwa „starej Unii”. Jak podaje analityk rynku mleka z PFHBiPM, średnia cena mleka w Unii Europejskiej w grudniu 2015 roku wynosiła 30,47 euro/100 kg i była o 1,01 proc. niższa niż miesiąc wcześniej i o 7,9 proc. niższa niż w listopadzie 2014 roku. Średnia ważona cena mleka w starych krajach członkowskich w grudniu 2015 roku ukształtowała się na poziomie 31,03 euro/100 kg i była o 2,52 proc. niższa niż w listopadzie i o 7,5 proc. niższa niż w analogicznym okresie 2014 roku.

CORAZ WIĘKSZY SKUP

Niska cena nie odstraszyła producentów i podaż mleka stale się zwiększa. Zniesienie limitów spowodowało, że zarówno w naszym kraju, jak i całej Unii Europejskiej widoczny jest znaczny wzrost produkcji.

– Jesienią 2015 roku odnotowano charakterystyczny dla tego sezonu spadek skupu mleka. Jednak już w grudniu skup ponownie zaznaczył tendencje wzrostowe, które utrzymały się również w pierwszym miesiącu 2016 r. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w styczniu do podmiotów skupujących dostarczono 886,9 mln litrów, tj. o 7,6 proc. więcej w porównaniu ze styczniem 2015 roku oraz o 2,2 proc. więcej od skupu w grudniu 2015 roku. W listopadzie 2015 roku do mleczarni w całej Unii Europejskiej dostarczono 11 538 mln litrów mleka, tj. o 541 mln litrów (4,9 proc.) więcej niż w analogicznym okresie 2014 roku. W okresie od kwietnia do listopada dostawy mleka zwiększyły się o 3,3 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2014 roku i wynosiły 100 443 mln litrów – mówi Dorota Śmigielska.

Sytuacja ta dziwi nie tylko analityków, ale również i samych producentów. W działaniu takim widać determinację i chęć pozostania na rynku.

– Jedną z rzeczy, które zdziwiły mnie podczas ostatniego roku, był szybki wzrost produkcji mleka. Myślałem, że z powodu wysokich kar za nadprodukcję producenci znacznie ograniczą produkcję i będzie to miało duży wpływ na ilość sprzedawanego surowca już po zniesieniu kar. Jednak okazało się, że polski gospodarz jest obrotny i niektórzy wręcz podwoili ilość produkowanego mleka. Tak duży wzrost podaży z pewnością ma wpływ na aktualną, niską cenę w skupach – dodaje Paweł Roman.

DUZI STAJĄ SIĘ JESZCZE WIĘKSI

Nieuchronny proces konsolidacji jest widoczny zarówno na poziomie gospodarstw, regionów, jak i kontynentu. Duże gospodarstwa wyspecjalizowane w produkcji mleka zwiększają pogłowie krów oraz wydajność swoich zwierząt. Natomiast coraz więcej małych gospodarstw utrzymujących dotychczas bydło mleczne, rezygnuje z działalności. Zróżnicowany rozwój widać również na poziomie naszego kraju. Analizując sytuację na polskim rynku mleka, widać znaczne rozbieżności pomiędzy poszczególnymi regionami. Zarówno cena, jak i dynamika rozwoju pogłowia jest najwyższa na Podlasiu. Natomiast w województwie lubuskim, pomimo stosunkowo wysokiej ceny pogłowie krów mlecznych dramatycznie spada. Zróżnicowana dynamika zmian wielkości produkcji cechuje poszczególne kraje Unii. Najwięksi producenci zwiększają podaż. Znaczny wzrost odnotowano m.in. w Irlandii oraz Luksemburgu, których potencjał produkcyjny był mocno ograniczony z powodu kwotowania.

– Pięciu największych producentów (Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Holandia i Polska) łącznie skupiło 7 507 mln litrów mleka, co stanowi 65,1 proc. całego skupionego surowca w Unii Europejskiej. W relacji rocznej produkcja została ograniczona we Włoszech, w Bułgarii, na Malcie, w Rumunii, na Węgrzech i w Szwecji. W pozostałych państwach członkowskich produkcja została zwiększona. Największy wzrost odnotowano w Irlandii – ponad 45 proc., Luksemburgu – ponad 15 proc. i w Holandii – ponad 13 proc. – mówi analityk rynku mleka z PFHBiPM.

SZUKANIE ALTERNATYWY

Jednym ze sposobów wyjścia z trudnej sytuacji jest przebranżowienie. Decyzję o takim kroku podejmują coraz częściej rolnicy posiadający małe bądź średnie gospodarstwa.
– Gospodarstwa duże, wyspecjalizowane, które walczą o obniżkę kosztów i nie przeinwestowały, przetrwają ten trudny czas. Dla mniej konkurencyjnych, szczególnie o małej liczbie krów (20-30), przyszedł czas na zastanawianie się nad utrzymaniem się w produkcji mleka lub zmianą kierunku produkcji. Coraz więcej interesuje się przejściem na opas bydła lub na krowy mamki – mówi Jerzy Wierzbicki, prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego.
Wyjścia z sytuacji szukają również mleczarnie. Niektóre zdecydowały się na dość odważny krok nagradzania producentów za niezwiększanie dostaw. Takie zabiegi mają zahamować zbyt szybko postępujący wzrost podaży przy obecnej, słabej koniunkturze.

– Niektóre europejskie mleczarnie, np. Friesland Campina, postanowiły wesprzeć tych producentów mleka, którzy ograniczą produkcję. W dniu 30 grudnia 2015 roku wszyscy dostawcy otrzymali informację, że jeśli w okresie od 1 stycznia do 11 lutego 2016 roku ich produkcja nie wzrośnie, a nawet zostanie ograniczona, otrzymają dopłaty w wysokości 2 euro/100 kg mleka. W mechanizmie wzięło udział 60 proc. producentów, otrzymali ogólnie 14 mln euro. Narzędzie kryzysowe trwało 6 tygodni, ale mleczarnia jest z niego zadowolona. Producenci również byli za przedłużeniem jego działania – mówi Dorota Śmigielska z PFHBiPM.

CO PRZYNIESIE BIEŻĄCY ROK?

– Wzrostowa tendencja produkcji mleka i artykułów mleczarskich oraz problemy z ich zbytem na rynku chińskim i rosyjskim doprowadziły do przewagi podaży nad popytem. W związku z tym w 2016 r. możliwości wzrostu cen skupu mleka oraz przetworów mleczarskich pozostają ograniczone. Sytuacja ta może się zmienić w momencie, gdy nadpodaż zostanie zredukowana. Może się to stać za sprawą wzrostu popytu importowego zgłaszanego ze strony Chin. W styczniu 2016 r. Chiny znacząco zwiększyły import wszystkich głównych kategorii produktów mleczarskich, jednak trzeba poczekać z oceną, czy jest to trwałe zjawisko, gdyż należy mieć jednak na uwadze, że tak silny wzrost chińskiego importu w znaczącym stopniu mógł wynikać z zakupów z Nowej Zelandii po obniżonych stawkach celnych, w ramach nowego limitu na 2016 r., który w przypadku PMP, OMP, masła i serów został już wyczerpany. Pozytywnie na ceny produktów mleczarskich mogłaby też wpłynąć redukcja produkcji mleka u największego eksportera – Nowej Zelandii oraz ograniczenie skali spodziewanego wzrostu produkcji mleka w Unii Europejskiej. Scenariusz ten jest możliwy, gdyż przypomnijmy, że jedna z największych mleczarni w UE wprowadziła premie dla swoich dostawców za niezwiększanie produkcji mleka. Jeżeli dynamika wzrostu skupu mleka w Polsce się utrzyma, a sytuacja na rynku światowym się nie poprawi, to należy się spodziewać, że mleczarnie w Polsce mogą zacząć stosować podobne instrumenty w celu ograniczenia wzrostu skupu mleka – mówi Paweł Wyrzykowski.

SYTUACJA JEST TRUDNA

– Sytuacja europejskich producentów jest bardzo trudna. Wielu z nich boryka się z brakiem płynności finansowej i dlatego przy tak niskiej cenie mleka oraz kredytach poniesionych na inwestycje, próbują utrzymać dochody, zwiększając produkcję mleka. Prognozy krótko i średnioterminowe niestety nie są korzystne. Pokazują, że jeszcze przez kilka miesięcy ceny mleka będą utrzymywać się na dotychczasowym poziomie albo będą się delikatnie wahać. Według danych KE dopiero pod koniec drugiej połowy roku można spodziewać się poprawy – mówi Dorota Śmigielska.

– Planowane inwestycje zostały odłożone. Ogólnie muszę przyznać, że nie zrealizowałem swoich planów i myślę, że w tym roku nie będzie lepiej. Jakiekolwiek inwestycje muszą poczekać, aż cena mleka wróci do normy. Musiałem również zaprzestać rozbudowy stada oraz zwiększania wydajności, ponieważ baza paszowa na to nie pozwala, a korzystanie z karmy z zakupu w ogóle się nie kalkuluje – mówi o wpływie trudnej sytuacji na własne plany Paweł Roman.

TO BYŁ TRUDNY ROK

Rok wielkich nadziei, pierwszy rok bez kwot, zapisze się czarną kartą w historii mleczarstwa. Sytuacja polskich, jak i zagranicznych producentów białego surowca uległa znacznemu pogorszeniu. Globalnie odczuwalny jest spadek ceny płaconej za surowiec, którego źródła należy doszukiwać się w rosyjskich sankcjach, zmniejszonym popycie ze strony Chin oraz nadprodukcji w krajach UE oraz Nowej Zelandii. Sytuację pogorszyła ubiegłoroczna susza, która znacznie uszczupliła bazę paszową dla bydła oraz wywindowała ceny pasz objętościowych. Zniesienie kwot mlecznych powoduje, że producenci mogą rozwijać się w sposób nieskrępowany, z czego wielu rolników korzysta. Wzorem sytuacji w krajach zachodnich, u nas również widać postępującą konsolidację. Duzi rolnicy stają się jeszcze więksi, natomiast mali rezygnują z produkcji mleka.

 

Artykuł ukazał się w kwietniowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

Zamów prenumeratę

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (7)

  • COGNE POLSKI 2016-04-25 19:04:08
    Już nie mogę słuchać biadolenia o tym tanim mleku, jak jest tanie to nie produkujcie i będzie spokój. Nie opłaca się wam to się przerzućcie na coś bardziej opłacalnego i będzie kwita.
    a tak to ciągle słucham tego pieprzenia o tanim mleku. Niech sobie mlecarnie same hoduja krowy i będzie wreszcie spokój.
  • Lewar 2016-04-25 09:28:20
    Jest prosta zasada w mieście jak się robota nie podoba to bajo w jajo i do następnej lepiej płatnej z innym szefem a na wsi??? Zesraj się a nie daj sie, trza się w końcu przyznać że się nie umie nie wie jak zrobić pieniądze z darmowej datowanej ojcowizny. Kto ostatnio pod bramą której mleczarni opony palił i dyrektora na.teczce wyniósł, jaj chłopy nie macie a nie koźlakiewicz ma ale to kurze jaja pozdro 300 zima się skończyła (...) wam nie umarzną }:)
  • rolnik 2016-04-25 08:05:17
    @przedsiębiorca
    Panie miastowy, kto Panu obniża ceny swoich produktów z dnia na dzień o 30, 40 %? Pan dyktuje cenę za swój produkt, a ja rolnik go kupuję. Cały czas od 26 lat tak własnie jest!
    Rolnik sprzedaje swoje produkty za ceny dyktowane przez pośrednika, między innymi "miastowego", nie ma nic do powiedzenia w tym temacie, może najwyżej nie sprzedać i niech Pan nie myśli, że jak 1000 świń na sprzedaż w rzucie to dostaniesz mega dużo więcej, i że sam ustalisz cenę, ceny zawsze ustala pośrednik!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    W zakresie cen to chciałoby się powiedzieć "komuno wróć"!
  • przedsiebiorca 2016-04-25 07:08:24
    wolny rynek dosiegnął rolnictwo?zobaczycie jak to sie konkuruje bo do tej pory miasto do wszystkiego dopłacało,firmy w miescie miały konkurować,rolnik zył jak za gospodarki centralnie sterowanej,był chroniony a jak miał straty to miasto to wyrównało,stad nowe ciagniki,maszyny budynki,domy i auta na placu-zyc nie umierac
  • rolnik 2016-04-25 00:06:03
    Właśnie wszędzie magazyny puste!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Przez pół roku podwyżki dla rolnika a od dwóch lat solidne obniżki. Tak się robi biznesy. Co niektóre mleczarnie nawet się pochwaliły, że w ciągu roku podwoiły zyski, w takim kryzysie rozbudowują zakłady, budują nowe linie technologiczne, nawet kredytu nie biorą; hodowcy, producenci mleka żyją w takim stresie, nerwach jak niejeden menadżer super potężnej Firmy. Tylko jest jedna różnica: menadżer ma solidną wypłatę, w razie czego odprawę, a rolnik nie ma nic, co miesiąc to niższa wypłata - by żyło się lepiej, wszystkim dookoła- tylko nie chłopu, dla dobrej zmiany!
  • Pracownik ZPM 2016-04-24 13:28:50
    Zniesienie kwot było potrzebne ZPM by podnieść zyski,wszędzie magazynu puste .
  • Lewar 2016-04-24 11:06:48
    która mleczarnia czy podmiot skupujący nie kupuje mleka bo JEST TANIE i NIE OPŁACA się PRZERABIAĆ, KTÓRA ???!!!!????!?!?!?!!?!??!?!!?!? pozdro czysta kolonio MAO PIS do niemiecko }:)
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.167.230.68
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!