Jeden z farmerów Liven De Stoppeleire powiedział, że "ceny w całej Europie są zbyt niskie i musimy coś z tym zrobić". Wyjaśnił, że stawki oferowane mu to np. 26 eurocentów za litr mleka, a on potrzebuje 35 eurocentów, żeby wyjść minimalnie na plus.

Podczas jednej z akcji protestacyjnych dziesiątki traktorów wjechały w godzinach rannych na drogę szybkiego ruchu E40, żeby spowolnić tempo jadących nią samochodów. Rolnicy zablokowali też fabrykę masła w Goe na wschodzie kraju, rozrzucając przy niej obornik i płonące opony.

Protesty, które zaczęli rolnicy zarówno z Flandrii, jak i z walońskiej prowincji Hainault, naśladują działania podejmowane w ostatnich dniach przez farmerów z Francji, również protestujących przeciwko zbyt niskim cenom na produkty rolne.