Rosselchoznadzor (rosyjska służba sanitarna) zajął się licznymi w Rosji przypadkami fałszowania produktów mlecznych. W mediach rosyjskich coraz głośniej mówi się o problemie podrabiania przetworów z mleka. Niedawny przypadek dotyczył twarogu, który zachęcał bardzo niską ceną, jednak po dokładniejszej analizie okazał się produktem wytworzonym z tłuszczu palmowego.

Z raportu opublikowanego przez Rosselchoznadzor, dowiadujemy się, że rosyjskie firmy mleczarskie, by obniżyć galopujące ceny swoich produktów, uzupełniają ich skład tłuszczami roślinnymi: olejem palmowym, kokosowym lub sojowym. Czasem dodawany jest specjalny zamiennik mlecznego tłuszczu – mieszanina tłuszczów roślinnych poddanych modyfikacji. Jednak dodatki bywają czasem bardziej kontrowersyjne:

- Oprócz wody, do mleka dodawany jest krochmal, kreda, mydło, soda, wapno, kwas borny lub salicylowy, a nawet gips. W rzeczywistości wykorzystanie tych substancji nie chroni mleka przed kwaśnieniem. A co najważniejsze często prowadzi do zatruć pokarmowych – takie słowa z raportu Rosselchoznadzoru przekazuje portal belsat.eu

Fałszowane są takie produkty jak śmietana - przez dodanie wody, kefiru lub chudego twarogu, a następnie białek sojowych, krochmalu i innych stabilizatorów, tak by rozwodniona śmietana nabrała gęstości. Podrabiane jest również masło, poprzez dodatek margaryny innych tłuszczów roślinnych. Zabiegi producentów, jak sami przyznają, są odpowiedzią na potrzeby rynku, który wymaga tanich produktów mleczarskich. Jest to efekt niedoboru przetworów mlecznych, wynikający z embarga na produkty m.in. z Zachodniej Europy oraz ubożenia rosyjskiego społeczeństwa.

- Wszystkie te zabiegi mają służyć zmniejszeniu cen. Rosjan, którzy silnie zbiednieli w wyniku dewaluacji rubla często po prostu nie stać na pełnowartościowe produkty żywnościowe. Wzrost cen żywności jest efektem nie tylko spadkiem wartości rosyjskiego rubla, lecz także embarga na zachodnią żywność, wprowadzonego jako odpowiedź na zachodnie sankcje. Rosyjskie władze utrzymują jednak, że wprowadzone ograniczenia to ogromna szansa dla rosyjskich producentów, którzy zostali pozbawieni zachodniej konkurencji. Jednak jak pokazuje raport Centrum Analitycznego przy rosyjskim rządzie, rosyjskim firmom nie udało się zastąpić brakującej żywności importowanej – podaje portal belsat.eu.