Związek zakłada, że spadek ten przełoży się na straty producentów mleka pomiędzy 7 - 8 proc. sektor mleczarski w Rosji stanowi ok. 15-20 proc. wartości sprzedaży w przemyśle spożywczym. W obliczu zmniejszonego spożycia nabiału wartości te mogą ulec znacznemu obniżeniu.

Spadek spożycia może prowadzić do korzystania przez konsumentów z tańszych substytutów masła, czy sera, a według władz rosyjskich jest to niepokojący trend, szczególnie biorąc pod uwagę, że Rosja pod względem konsumpcji produktów mleczarskich, jest daleka od spełnienia norm zdrowotnych określonych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).

Według oficjalnych statystyk, w Rosji spożycie produktów mleczarskich wynosi średnio 240 kg rocznie na mieszkańca, a w rzeczywistości liczba ta jest jeszcze niższa - około 190 kg na mieszkańca, podczas gdy zalecane normy stanowią ok. 325-330kg.

Przewodniczący Soyuzmoloko Andriej Danilenko uważa, że spadek konsumpcji będzie zaostrzać niechęć inwestorów zagranicznych do inwestowania w rosyjskim przemyśle mleczarskim. Za problem w branży uważa się również brak rządowego wsparcia. Dotacje państwowe w wysokości 26 mld RUB (362 mln €) mają się nijak w porównaniu do składek podatkowych z przemysłu mleczarskiego w wysokości około 200 mld RUB (2,79 mld €). Dodatkowo, wiele zakładów produkcji mleka w Rosji jest w rozpaczliwej potrzebie modernizacji, co ogranicza dodatkowo potencjalny rozwój branży.