Protest miał charakter jedynie symboliczny. Obecni na nim byli przedstawiciele organizacji zrzeszonych pod wspólnym sztandarem Rady Sektora Wołowiny. Jednak jak zapowiedzieli organizatorzy, w przypadku braku reakcji ze strony Komisji Europejskiej, protesty mogą przybrać formę bardziej radykalną.

Przedstawiciele RSW przekazali na ręce przedstawicieli KE w Warszawie oficjalny protest. Spotkanie, oprócz wręczenia dokumentu, miało również na celu nagłośnienie sprawy, która jest ignorowana przez media i niezauważana przez rolników. Chodzi o włącznie wołowiny, do rozmów które toczą się pomiędzy przedstawicielami Unii Europejskiej oraz Mercosur odnośnie handlu. 

Podczas rozmów "zagrano" wołowiną, a dokładnie otwarciem rynku unijnego na ten gatunek mięsa z krajów Mercosur (m.in. Brazylii). Jak słusznie zauważają protestujący, jest to zagrożenie dla europejskich, w tym również polskich rolników i przetwórców.

- Nie zgadzamy się aby polska wołowina była kartą przetargową podczas rozmów z krajami Mercosur - mówił podczas protestu Jacek Zarzecki, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów
Bydła Mięsnego, współorganizator protestu.

Podobał się artykuł? Podziel się!