Sawicki rozmawiał wieczorem z unijnym komisarzem ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności Vytenisem Andriukaitisem. Jak powiedział minister, na spotkaniu poruszono m.in. - kwestię sprzedaży bezpośredniej, przede wszystkim rozszerzenia listy produktów mleczarskich. Wszystko wskazuje na to, że taką zgodę komisarza dostaniemy, że na nasz wniosek, który leży, nie będzie zastrzeżeń Komisji, co sprawia, że być może już w maju będziemy mogli w Polsce przyjąć stosowne rozporządzenia i masło, twaróg, maślanka, zsiadłe mleko będą mogły być sprzedawane w ramach sprzedaży bezpośredniej z gospodarstwa - poinformował polskich dziennikarzy.

Dodał, że uściślono kwestie związane z ubojem zwierząt kopytnych - m.in. świń, owiec, kóz i bydła - na potrzeby własne i w celu sprzedaży bezpośredniej, a do uzgodnienia zostały tematy związane z warunkami technicznymi przeprowadzania uboju. - Z pewnością dużym ułatwieniem będzie kwestia wprowadzania tzw. rzeźni przewoźnych - powiedział minister.

Drugim tematem, o którym Sawicki rozmawiał z Andriukaitisem, były działania, które Polska podejmuje w ochronie obszarów na Podlasiu, gdzie wystąpiły przypadki afrykańskiego pomoru świń (ASF). - Zgodziliśmy się z komisarzem, że te działania, które podejmujemy, na chwilę obecną są wystarczające, dają dostateczną gwarancję, że afrykański pomór świń nie rozprzestrzenia się - powiedział Sawicki. Andriukaitis podkreślał, by odstrzał dzików był tylko kontrolny - dodał minister.

Minister powiedział, że KE "bardzo mocno rozważa" możliwość zaostrzenia warunków bioasekuracji dla kilku gmin na Podlasiu, ale to nie jest jeszcze przesądzone. - Tutaj ważne będzie tempo wdrażania naszej ustawy bioasekuracyjnej, która jutro ma być rozpatrzona w Senacie. Jeśli pan prezydent w miarę szybko podpisze tę ustawę i my ją wdrożymy, to jest nadzieja na to, że te obostrzenia nie będą wprowadzane - ocenił Sawicki.

Umożliwienie rolnikom sprzedaży bezpośredniej produktów przetworzonych z własnego gospodarstwa jest jednym z najważniejszych postulatów NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność", która bierze udział w proteście przed kancelarią premiera w Warszawie. Z kolei pierwszy postulat rolniczego OPZZ dotyczy walki z ASF i ograniczenia populacji dzików do 100 tys. sztuk. W poniedziałek OPZZ zawiesiło protest, jednak "S" zdecydowała, że zostanie w tzw. zielonym miasteczku co najmniej do 10 marca.

Pytany o demonstrację Sawicki podkreślił, że rząd nie pracuje "pod dyktando protestów", a realizuje swój harmonogram. - Żałuję, że jeden polityk udający związkowca bałamuci rolników, odrywa ich od bieżących obowiązków, zarówno tych związanych z wypełnianiem i przygotowaniem się do wypełniania wniosków, jak również z ochroną swoich gospodarstw przed afrykańskim pomorem świń - powiedział minister.