Głównym czynnikiem, zawartym w siarze, wpływającym na zdrowotność cieląt są immunoglobuliny. Te ciała odpornościowe, są w stanie przenikać przez ścianę jelita cielęcia w ciągu pierwszych kilkunasty godzin. Później z powodu zmian w fizjologii układu pokarmowego oseska, wchłaniają się w coraz mniejszym stopniu.

Zakłada się, że cielę w ciągu pierwszych godzin życia, powinno otrzymać siarę zawierającą łącznie 150 – 100 g immunoglobulin.

Różnorakie badania wykazały pozytywny wpływ odporności pochodzącej z siary min. na:

- przyrosty cieląt w trakcie odchowu

- późniejszą wydajność mleczną w przypadku cieliczek

- wymiary miednicy u jałówek w wieku 15 miesięcy

Wartości tych cech, są najkorzystniejsze u zwierząt, w których surowicy krwi stwierdzono zawartość immunoglobulin na poziomie 6 – 24 g/l. Cielęta o niższym poziomie ciał odpornościowych we krwi, z racji podatności na infekcje, mają gorsze wynik produkcyjne w późniejszym życiu.

Co za dużo to nie zdrowo

To powiedzenie tyczy się także siary. Jak większość dobroczynnych substancji, podawanie jej w nadmiarze, może powodować efekt odwrotny od zamierzonego. Spajanie siary ‘na wyrost’ nie jest dobrą praktyką. Cielęta w których litrze surowicy krwi, znajdowało się ponad 25 g immunoglobulin, cechują się gorszymi wartościami cech użytkowych niż cielęta z ciałami odpornościowymi na poziomi 6 - 24 g/l.

Jak podaje literatura, jest to spowodowane ujemną korelacją poziomu przeciwciał siarowych we krwi młodych zwierząt, a późniejszym aktywnym wytwarzaniem immunoglobulin własnych.

Dlatego bardzo ważna jest ocena siary podawanej cielętom. Bez znajomości zasobności tego pójła w immunoglobuliny, możemy podać cięciu, zarówno za mało ciał odpornościowych jak i za dużo.

Podobał się artykuł? Podziel się!