W przypadku niesprzyjającej pogody, gdy na polach panuje susza, dochodzi w gospodarstwie do zubożenia bazy paszowej. W takiej sytuacji ratunkiem może okazać się dobrej jakości słoma zbożowa.

Szczególnie dotyczy to bydła mięsnego, w przypadku którego możemy zwiększyć podaż tej paszy. Gdy skarmiane są większe ilości słomy zbożowej, należy uzupełnić niedobór białka w diecie zwierząt. Może ono pochodzić ze śrut poekstrakcyjnych: sojowej czy rzepakowej.

Ten sezon jest wyjątkowy, jeśli chodzi o warunki pogodowe. W obliczu suszy i znacznym deficycie pasz, słoma zawita również do wielu stad mlecznych.

Warto zaznaczyć, że słoma bardzo dobrze komponuje się z odpadami przemysłu rolno – spożywczego, jak np. młótem browarnianym, czy wywarem gorzelnianym, które są paszami wilgotnymi. Mogą one stanowić dodatkowe źródło paszy pochodzącej spoza gospodarstwa.

W sytuacji, kiedy wprowadzamy do dawki żywieniowej większe ilości słomy, mogą jednak występować problemy z jej pobieraniem. Możemy wówczas zastosować zabiegi uszlachetniające, które z jednej strony poprawią smakowitość paszy, co zwiększy jej pobranie, a z drugiej strony wzrośnie jej wartość pokarmowa.

Działanie takie poprawiają również strawność na skutek rozluźnienia słabo trawionych kompleksów ligninowo – celulozowych, co ułatwia enzymom bakteryjnym penetrację paszy. Do zabiegów uszlachetniających słomę można zaliczyć: ługowanie, amoniakowanie czy też zakiszanie słomy.