PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Spółka braci się opłaci

Spółka braci się opłaci

Autor: Łukasz Chmielewski

Dodano: 12-10-2014 08:55

Gospodarstwo rodzinne jest zazwyczaj prężnie prosperującym przedsiębiorstwem. Dzieje się tak między innymi dlatego, że pracujący w nim ludzie są w pełni oddani swojej pracy. Są to osoby, na które można zawsze liczyć, nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Hodowcy często żalą się na pracowników z zewnątrz, którzy wykonują swoje zajęcia niedbale lub też znikają tak szybko, jak się pojawili. Nie znaczy to, że nie ma solidnych pracowników. Owszem - są, ale to niestety rzadkość.



Jednym z przykładów świetnie funkcjonującego gospodarstwa rodzinnego jest to prowadzone przez braci Depta - Bartosza i Pawła. Gospodarstwo znajduje się na Mazowszu, w miejscowości Niemiry k. Wyszkowa. Powierzchnia gospodarstwa wynosi 70 ha, z czego 25 ha przeznaczanych jest na kukurydzę, 6 ha stanowią zboża, natomiast resztę zajmują użytki zielone, z których sporządzana jest sianokiszonka.

JAK RUSZAĆ, TO PEŁNĄ PARĄ!

Bracia prowadzą wspólnie gospodarstwo od 2011 r. Już rok później wybudowali oborę dla 90 krów mlecznych. Na chwilę obecną w oborze dojonych jest 70 szt. i liczba ta jest stopniowo powiększana, aż do osiągnięcia docelowej obsady. Całkowita produkcja zwierzęca łącznie z młodzieżą hodowlaną liczy obecnie ok. 150 szt. bydła. Jedyne, co mogłoby teoretycznie działać ograniczająco, to limity produkcyjne. Podkreślam teoretycznie, gdyż planowana produkcja na przyszły rok to ok. 700 tys. kg, przy posiadanej kwocie indywidualnej w wysokości 200 tys. kg mleka.

Rozwój gospodarstwa ułatwia jego podział na dwie części, dzięki czemu efektywniej można wykorzystać fundusze pochodzące z programów unijnych.

NOWA OBORA DLA KRÓW, STARA DLA MŁODZIEŻY

Nowa obora została wybudowana kilkaset metrów od domu. Ograniczona powierzchnia w obrębie siedliska nie pozwoliła na postawienie tu tak dużego budynku, w związku z tym konieczne było jego oddalenie od domu. Rozwiązanie to posiada wady i zalety. Co prawda trzeba do obory dojechać lub przy ładnej pogodzie przespacerować się, jednak dużą korzyścią jest fakt, że zapachy związane z produkcją nie niosą się do domu.

Powstały obiekt jest lekką konstrukcją stalową wspartą na słupach. Łącznie z halą udojową budynek ma wymiary 25 x 54 m. Duża kubatura obiektu zapewnia odpowiednią swobodę za zasiedlającej go stawki zwierząt. Dzięki podłodze szczelinowej w znacznym stopniu zmniejszyły się nakłady pracy związane z dościelaniem legowisk i usuwaniem obornika. Zamontowane w bocznych ścianach kurtyny oraz świetlik kominowy zapewniają w budynku bardzo korzystny mikroklimat. Hodowcy zadowoleni są w szczególności ze świetlika, który znakomicie spełnia swoją funkcję, czego dowodem był brak jakichkolwiek śladów wilgoci w budynku.

Koszty zrealizowanego przedsięwzięcia hodowcy określili na ok. 9 300 zł netto na jedno stanowisko.

W oborze oprócz 70 krów mlecznych swoje miejsce mają także krowy zasuszone oraz jałówki wysokocielne. Pozostała część młodzieży hodowlanej przebywa w starej oborze, która kiedyś mieściła krowy mleczne. Jałówki utrzymywane są w kojcach grupowych, z podziałem na kategorie wiekowe.

Krowy dojone są dwa razy dziennie na hali udojowej typu "rybia ość", która mieści jednorazowo 14 szt. (2 x 7). W poczekalni zamontowany jest wentylator, który sprawdza się w upalne dni, szczególnie podczas bezwietrznej pogody.

WYSOKA WYDAJNOŚĆ TO DOBRE ŻYWIENIE I ROZRÓD

Średnia wydajność stada wynosi 10 500 l za laktację, co jest wybitnym osiągnięciem, które zostawia średnią krajową daleko z tyłu. Na taki wynik składa się wiele elementów. Głównym i bezpośrednim czynnikiem wpływającym na takie osiągi jest poprawne ży

wienie. Krowy żywione są paszą w systemie TMR, który zadawany jest raz dziennie rano. W skład TMR-u wchodzą: kiszonka z kukurydzy, sianokiszonka z traw, słoma, śruta poekstrakcyjna sojowa, śruta poekstrakcyjna rzepakowa, drożdże paszowe oraz mieszanka mineralno-witaminowa. Krowy żywione są jedną dawką, która ustawiona jest dość wysoko, bo na 25 l mleka. Ze względu na wysoką produkcyjność istnieje potrzeba uzupełnienia tej dawki dodatkiem pasz treściwych. Zadanie to spełnia zainstalowana w oborze stacja paszowa, w której krowy pobierają brakujące składniki pokarmowe.

Dobre wyniki produkcyjne uzależnione są w dużej mierze także od wskaźników rozrodu w stadzie. Dzięki temu, że inseminacja wykonywana jest przez samego hodowcę, jest większe prawdopodobieństwo, że zabieg zostanie wykonany na czas. Dodatkowo może on użyć nasienia buhaja ze stawki, którą sam wybrał i zakupił, nie ograniczając się tylko do tych, które w danym momencie posiada inseminator. Unikanie przedłużonych laktacji i długich okresów międzyciążowych skutecznie zapobiega spadkowi produkcji mleka. Krowy, których laktacja trwa 400 dni i dłużej, powodują zaniżenie średniej wydajności, zarówno własnej, jak i całego stada.

NAJWAŻNIEJSZY JEST PODZIAŁ OBOWIĄZKÓW

Gospodarstwo może dobrze funkcjonować tylko w przypadku dobrej organizacji pracy, czego nie brakuje u braci Depta. Dzięki wprowadzonemu podziałowi obowiązków, każdy może efektywnie wykonywać swoją pracę. Wypracowany tu harmonogram pozwala każdemu z braci na skorzystanie z urlopu, na który składa się 10 dni letnich i 10 zimowych. Dodatkowo każdemu przysługuje wolna co druga niedziela. Dzięki temu prace w gospodarstwie są zawsze dopilnowane i znajduje się również czas na wakacje.

Dój przeprowadzany jest wspólnie przez obu braci, dzięki czemu przebiega bardzo sprawnie. Natomiast każdy ma jakąś dziedzinę, w której się wyspecjalizował i nad którą sprawuje nadzór. Dla przykładu - Bartosz sam przeprowadza w stadzie inseminację krów z dobrym rezultatem, gdyż zużycie nasienia na 1 szt. wynosi 1,6 porcji. Trzeba nadmienić, że fachu nauczył się sam, z niewielkimi wskazówkami zaprzyjaźnionego lekarza weterynarii. Podczas doboru buhajów w szczególności brane pod uwagę są takie cechy jak: nogi, płodność buhaja, płodność córek, pokrój, budowa wymienia oraz zawartość kazeiny w mleku. Hodowcom, którzy dostarczają mleko o najwyższej zawartości kazeiny, Mleczarnia Spomlek oferuje premie w wysokości 5 gr za l mleka. Do zadań Bartosza należy również wykonywanie zabiegów na roślinach, takich jak nawożenie czy opryski.

Z kolei Paweł zajmuje się odchowem młodzieży hodowlanej, co jest również odpowiedzialnym zadaniem, gdyż już w młodym wieku zwierząt programowana jest ich przyszła wydajność. Do zadań Pawła należy również kontrola stanu racic i ich korekcja, która przeprowadzana jest w posiadanym poskromie, dodatkowo zajmuje się także uprawą ziemi. Dzięki takiemu podziałowi obowiązków każdy wie, co musi zrobić i unika się niepotrzebnego bałaganu, co jest szczególnie ważne, jeśli prace należy wykonać sprawnie w krótkim czasie.

PODSUMOWANIE

Gospodarstwo braci Depta bardzo dobrze funkcjonuje i prężnie się rozwija. Połączenie sił i posiadanej wiedzy szybko zaprocentowało i procentować będzie dalej, gdyż bracia mają głowy pełne nowych, ciekawych pomysłów. Na pewno trudniej byłoby osiągnąć taki poziom, gdyby każdy z nich działał "na własną rękę". Dodatkową zaletą takiej spółki jest niezależność od osób trzecich. W gospodarstwie pracują tylko domownicy, więc nie ma obawy, że pewnego dnia ktoś nie stawi się do pracy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • pawel 2014-10-12 12:17:28
    czyli jedno gospodarstwo - dotacje na MGR razy dwa, po co się chwalić zaraz się ARiMR tym zainteresuje. Nazwą to sztuczny podział gospodarstwa w celu uzyskania dotacji.
  • jarki 2014-10-12 11:12:10
    dokładnie spółka braci się połaci
    do czasu kiedy przyjdą dzieci a o żonach nie wspomnę
    w ten sposób wiele rodzin się pokłóciło i poszło w sądy
  • Slavik80 2014-10-12 10:48:10
    A to domownik nie moze byc niedyspozycjny?
    Ciekawe jak małzonki się dogadują..
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.183.183
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!